Posty

Wyświetlam posty z etykietą UNESCO

Berat- kaskadowe miasto w Albanii

Obraz
Berat jest jednym z najstarszych i najbardziej malowniczych miast w Albanii, znajdującym się w centralnej części kraju, w dolinie rzeki Osum. Miasto jest znane ze swojej bogatej historii, unikalnej architektury oraz wyjątkowego położenia wśród gór, co sprawia, że jest popularnym celem turystycznym. Jego piękno jest tak znaczące, że nawet w czasach dyktatury nikt nie podniósł na niego ręki i przetrwało jako miasto muzeum. Berat jest znane jako "miasto tysiąca okien" z uwagi na kaskadowe, charakterystycznie zbudowane domy. Architektura miasta jest mieszanką stylów bizantyjskich i osmańskich, co jest widoczne w starym mieście, które zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2008 roku. Najstarsza cześć miasta dzieli się na górny zamek i dwie historyczne dzielnice Gorica i Mangalem, które położone są po przeciwnych stronach rzeki Osum. Gorica jest cichsza i spokojniejsza. Mangalem pierwsza rzuca się w oczy. To, co je łączy, to dwa mosty – XVIII-wieczny kamienny mos...

Zamek w Malborku - listopadowe zwiedzanie

Obraz
Zamek w Malborku - symbol potęgi krzyżackiej, ale też rezydencja polskich  królów  - jest największym zamkiem na świecie. Monumentalna warownia ma większą powierzchnię niż m.in. Zamek Windsor czy o 62 362 metrów kwadratowych więcej od Twierdzy Mehrangarh w Dźodhpurze w Indiach. Kompleks w obecnym kształcie tworzy ok. 15 milionów cegieł. Dawniej miał być on znacznie większy i składać z ok. 50 milionów cegieł. Wydaje się to niemożliwe, a jednak Malborski Zamek jest największą, reprezentatywną, gotycką budowlą w Europie. To obecnie muzeum, w którym można się zmęczyć, pomimo tego, że jeszcze nie wszędzie można wejść. Intryguje wąskimi, niskimi przejściami, schodami dla liliputów, diabełkami wskazującymi toalety, ogrzewaniem podłogowym, witrażami które nie zdobiły tylko i wyłącznie kaplic. Zachwycają sklepienia krzyżowo - żebrowe, gotyckie portale, krużganki i widok całości pięknie odbijającej się w wodach Nogatu.  W lecie oblegają go tłumy, jesienią maleją one tylko nieznac...

Szopki Krakowskie - cuda nie od parady

Obraz
Wśród polskich zwyczajów adwentowych, mamy jeden wpisany na Listę reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. To niezwykle fantazyjne i kunsztownie wykonane konstrukcje szopek w stylu krakowskim. Szopki krakowskie są dziełem amatorskim, a tradycja ich budowania jest kultywowana przez wielopokoleniowe rodziny m.in. Malików i Markowskich. Forma tych wspaniałych budowli rozwija się z każdym rokiem, zaskakuje wielkością i ilością detali. Do tego kolor, błysk sreberek, narodowe i ludowe motywy. Każdy znajdzie coś dla siebie. Historia krakowskich szopek sięga XIX wieku. Jako pierwsi konstruowali je rzemieślnicy, głównie cieśle i murarze. Zimą była to dla nich dodatkowa forma zarobku. Z czasem zaczęły wyodrębniać się dwa rodzaje szopek: mniejsze do postawienia w domu oraz wielkie, kilkumetrowe z wieżami, przeznaczone do odgrywania jasełek. I to te drugie stały się narodowym dziedzictwem wpisanym na Listę UNESCO oraz wyjątkowym symbolem Krakowa. 

Wokół zachodniej cześci Turcji.

Obraz
Aby poznać człowieka, trzeba zostać jego towarzyszem podróży – wieszczy nam tureckie przysłowie. Podróże mogą być jednak różne, a współczesne, zorganizowane wycieczki nie zawsze można zdefiniować jako podróż życia. Może dlatego turecki noblista - Orhan Pamuk – zauważa: pragnienie, które zauważałem u wszystkich podróżników i które niezmiennie mnie irytowało: pragnienie, aby zostać zadziwionym, bez opuszczania przy tym własnego, stabilnego i bezpiecznego świata. Na zorganizowanej wyprawie wszystko jest pod czujnym okiem organizatorów, poruszamy się w określony sposób, wyznaczoną trasą i w ograniczonym czasie. Utknąć coś niepowtarzalnego dla siebie nie jest łatwo – ale zawsze warto próbować. Za to nazbieramy pełne garście pocztówkowych widoków i najczęściej odwiedzimy sporo z list tytułowanych jako must see, top 10, najpiękniejsze itd. Taka w większości była też moja pierwsza wyprawa do Turcji. Dlatego pokazywałam fragmenty, nie mając pomysłu jak ująć ją całościowo, ale dość ogólnie....

Stambulskie impresje

Obraz
  Najchętniej napisałabym, że Stambułu nie da się opisać, że mnie przerósł swoją ponad 2698-letnią historią, położeniem, mozaiką kultur i wpływów. Chętnie zaczęłabym się tłumaczyć, że nie sposób ująć nawet w przydługim poście warstw greckich, rzymskich, osmańskich o republice tureckiej nie zapominając. A jak zaakcentować upadek Konstantynopola? Czy zwracać uwagę na powstania sułtańskich janczarów i przewroty republikańskiego wojska? Jak odpowiedzieć na pytanie co bardziej pobudza wyobraźnie: przepych Bizancjum czy egzotyka Osmanów? Zastanawiał się ktoś może pod którą z nazw Miasto Miast było u szczytu swego rozkwitu? Czy złoty wiek był tuż przed najazdem krzyżowców w 1203 roku? A może złotym wawrzynem powinniśmy naznaczyć stolicę Sulejmana Wspaniałego? Kto wie, może to w drugiej dekadzie XXI wieku, gdy Oko Świata zbliżyło się do 20 milionów mieszkańców nastąpi apogeum świetności. Nad tymi - na razie nieoficjalnymi - 20 milionami wypada westchnąć, to więcej niż całkowita ilość mi...

O Kijowie, co warto wiedzieć.

Obraz
Według legendy, dawno, na prawdę dawno temu św. Andrzej Apostoł staną na wzgórzu nad Dnieprem i przepowiedział, że stanie tu miasto słynne z ilości świątyń i ich wież. Dawno, dawno temu - mniej więcej gdy bracia Lech, Czech i Rus zakładali swoje kraje, albo gdy Kij wraz z braćmi Szczekiem, Chorywem i siostrą imieniem Łybedź postanowili zbudować miasto - zaczęła się historia Kijowa. Rozwijał się wspaniale, choć często zagrażały mu liczne najazdy. Ciekawie uzmysłowić sobie ile razy większy był Kijów od naszego stołecznego Krakowa. Ciekawie szukać śladów polskich w mieście. A jeszcze ciekawie szukać specyfiki tego naprawdę starego grodu. Jego charakterystycznej tkanki. Złoto - zielonych kopuł, złoto - niebieskich, złoto białych ... Kijów jak żadne inne z ponad 3 milionowych miast - może poszczycić się dużą ilością świątyń i ich lśniących z daleka wież. Nie znasz tego miasta?  To je choć odrobinę poznaj.

Świętokrzyskie tajemnice pasiastego krzemienia.

Obraz
KRAINA PASIASTEGO KRZEMIENIA to moje weekendowe odkrycie wiosny 2011 roku. Wczoraj okazało się jak cenne. Niby kamień jaki jest każdy widzi. A krzemień... do tego w paski? Natknęłam się nań przypadkowo, a potem widziałam już wszędzie. Prawdziwa obsesja. Mania w szaro - białe pasy. Uwierzycie, że najpiękniejszy KRZEMIEŃ PASIASTY występuje tylko w jednym miejscu na ziemi - na północnym skrawku Gór Świętokrzyskich, ciągnąc się pasem przez Krzemionki Opatowskie?  Jest on formą skały osadowej zbudowanej ze skrytokrystalicznego kwarcu (chalcedonu) z domieszką ziaren kwarcu, węglanu wapnia oraz opalu. Występuje w złożach wapienia w postaci bulastych skupisk [buł]. Ozdobna odmiana tego krzemienia odznaczająca się koncentrycznym, mniej lub bardziej regularnym ułożeniem ciemnych i jasnych smug lub warstw, często tworzących bardzo atrakcyjny wzór. Swoim usłojeniem krzemień ów przypomina wzburzoną wodę lub rysunki z piasku, a krzesany jeden o drugi miota iskry.  Trudno w ...

Migawki z Krakowskiego Kazimierza

Obraz
To miało być krótkie spotkanie. Wypadł na chwilę do Krakowa, tym razem na Kazimierz...  na Szeroką co nie wiem czy jest ulicą czy placem. Poranek w Warszawie był słoneczny, południe w Krakowie witało błękitnym niebem  i słońcem. Nie trzeba było nic specjalnie robić, wystarczyło być, widzieć, spacerować lub posiedzieć na dachu ze szklanką czegoś chłodnego lub cokolwiek innego.  Czasem tak trzeba, czasem warto się nie spieszyć, nie nastawiać. Być tu i teraz. A na Kazimierzu tym bardziej warto. Usytuowany jest na lewym brzegu Wisły, która otacza go zakolem od strony południowo-zachodniej. Kiedyś był wyspą. Niby nic, ale z dodatkiem uroczych zakamarków i detali całość robi dobre wrażenie. Zapraszam na niespieszne migawki, trochę takie od niechcenia. To tu, to tam.

Uroki Bieszczadu - cerkwi czar i nie tylko / foto album/

Obraz
Pośród lasów bieszczadzkich, mgłą historii owiane, wrosły w górski krajobraz, stare cerkwie drewniane. Jest ich wiele: drewniane, murowane, popadając w ruinę, remontowane, odrestaurowane, w różnych stylach, a nawet wpisane na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Zanim  stworzono ich współczesny wizerunek, zatarto ślady poprzedniej cywilizacji, sięgającej czasów Rzeczypospolitej wielu narodów. Bo żyli kiedyś wspólnie na tej ziemi Polacy, Rusini, Żydzi i Niemcy. Mieli swoje kościoły, cerkwie i synagogi. Stawiali kapliczki, krzyże przydrożne, rzeźbili świętych lub pisali ikony. Ludzie żyli tu z dnia na dzień w rytmie pór roku, odpustów i swoich świąt religijnych. Rodziny często były mieszane. Co więcej nie raz dzielili jedną świątynie dla dwóch obrządków.

Peterhof szaleństwo fontann

Obraz
Wybrałam się do północnej stolicy Rosji i oczarowały mnie jej podmiejskie rezydencie. Ponoć sama caryca Katarzyna I uprosiła Piotra I, aby zbudował wygodny dwór nad brzegiem Zatoki Fińskiej. Car zapalił się do tego projektu, osobiście wskazał miejsce, nakreślił plan parku, rozmieszczenia budowli i fontann. Peterhof , okazały zespół architektoniczny i parkowy, stał się ulubioną rezydencją tego cara. Ich córka caryca Elżbieta rozbudowała go, a Katarzyna II jeszcze wtedy nie_Wielka z pałacyku Monplaisir wyruszyła, aby zdetronizować męża i przejąć władze w Imperium. Wielka historia, wielkiego imperium o oszałamiających pałacach i fantazyjnych rezydencjach.  Peterhof - zwany również: Dworem Piotra; rosyjskim Wersalem; Królestwem Fontann; skrawkiem Holandii. Swoją urodą i przepychem dorównuje on takim słynnym rezydencjom jak Wersal,    Schönbrunn czy Hofburg.  A może je nawet przewyższa. Jest to też  jedna z najbardziej popularnych atrakcji w Rosji. ...

Lizbona bardzo krótka wizyta

Obraz
Lizbona miasto położone na wzgórzach. Już sam ten fakt powoduję, że w moim odczuciu jest znacznie wyżej oceniane od innych dużo ważniejszych europejskich stolic - ale leżących na nizinach. Wzgórza, żółty tramwaj, azulejos, dużo azulejos ... zdecydowanie już na wstępie zapowiadało się dobrze. A jak dodam śliczne zdobienia stylu manuelińskiego ...  Lizbona mi się wyślizgnęła, przeleciała jakoś tak za szybko. Dużo w tym mojego gapiostwa, bo źle zapamiętałam odległość między Sagres a Lizboną. Dojechaliśmy przed północą, nie mogliśmy znaleźć parkingu... Następnego dnia tylko przebiegliśmy z wywieszonym jęzorem... Pocieszając się, że do Lizbony często można znaleźć tanie bilety lotnicze ...

Roztocze z unikatowym klimatem

Obraz
Roztocze  - po raz pierwszy w tych stronach. Oswajanie miejsc. Odzwyczajanie się od typowo górskich oczekiwań, czyli od wędrówek przez góry aż po horyzont. Tutaj jest jakoś tak płasko, zwyczajnie, lżej, mniej ekscytująco . Przyznam się po cichu: myślałam, że to bardziej pofałdowana okolica. A jednak ma coś w sobie, własny klimat, charakter. Zresztą Roztocze nie jedno jest ... a to środkowe, a to zachodnie, a to południowe bądź ukraińskie ...choć może lepiej napisać, że aż po Lwów. Roztocze szumi Szumami, brzęczy chrząszczami, brzmi w trzcinie na wijących się rzekach, rzeczkach, potokach... odbija echo w stawach i lessowych wąwozach. Stanowi ostoję konika polskiego i jest rajem dla rowerzystów. A do tego Zamość - wzór idealnego miasta, gwiaździstej twierdzy oraz schodów, które ktoś sobie wymyślił i sprawił, że nie pomyli się tamtejszego rynku z żadnym innym.  

Porto, porto

Obraz
Od czego zacząć, aby nie było banalnie? Tak, aby nie zaczynać od oklepanego porównania które z miast jest piękniejsze: Lizbona czy Porto? Albo od pytania: co jest lepsze: miasto czy wino? Przyznam się, że nie wiem. Może od starego portugalskiego przysłowia:   "W Porto pracują, w Bradze się modlą, w Coimbrze studiują, a w Lizbonie wydają" - tyle , że znowu jeden wyjazd, nawet intensywny nie może stanowić podstawy do wydania takiej opinii. Zdecydowanie polubiłam Porto - hmm sama nie wiem - może najprościej za jego bogatą historię. To w końcu jedno z naprawdę starych miast Europy. Może nie tak antyczne jak Ateny, ale jednak trochę historii tam człowiek znajdzie. A może polubiłam je za to, że to miejsce urodzenia Henryka Żeglarza, który wyruszył na podbój arabskiej Ceuty, co zapoczątkowało erę wielkich, geograficznych odkryć. Najpewniej jedno i drugie wymieszane z nutką niepowtarzalności.

Kiermasz & Maziarzy - pocztówka z Beskidu Niskiego

Obraz
Przedwiośnie bywa kapryśne, z wieloma obliczami. A już w górach często wybiera zimowe wersje swych możliwości. I nie ma znaczenia, że góry w swej nazwie mają przymiotnik "niski". Zresztą nawet wczesna wiosna potrafi spłatać figla. Jeszcze bardziej uwypuklić może ten paradoks - fakt zestawienia kiermaszu wielkanocnego, pisanek i zasp śniegu z mrozem sięgającym dwucyfrowych stopni. Jeśli ktoś się chce o tym przekonać, to zapraszam na Kiermasz w Zagrodzie Maziarskiej w Łosiu. Jeśli ktoś nie wie gdzie są Łosie, to niech spojrzy na mapę na tereny między Gorlicami a słowacką granicą, poszuka Ropy, znajdzie łemkowskie Łosie i sławiących ją przed laty Maziarów. Mówi się, że „jak Łosie Łosiem, zawsze tu ludzie handlowali” . Do połowy XIX w. przede wszystkim mazią drzewną i dziegciem. Później produktami pochodzenia naftowego: mazią, olejem i naftą.

Ateny - miasto filozofów i nie tylko

Obraz
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, Że ci ze złota statuę lud niesie , Otruwszy pierwej? Czy Kamil Cyprian Norwid zastosował w swym utworze metodę sokratejską? Prawdopodobnie tak, ale rodzi się inne pytanie czy świadomie? Pytania, pytania ... Ateny jak żadne inne miasto odbijają tysiące pytań zadanych przez swych zacnych i tych mniej zacnych obywateli. Wśród tych kroci antycznych kamieni, wypolerowanych stopami marmurów, pytania wciąż gdzieś szemrzą i czekają na wciąż nowe odpowiedzi.  Już tysiące lat temu wiedzieli, że zadawanie pytań jest najlepszym sposobem na poszukiwanie rozwiązań. A Ateny są doskonałym miejscem, gdzie warto ich było poszukiwać... Ateny - warownia mykeńska, ośrodek kultu bogini Mądrości, stolica demokracji, miasto wielkich:  Peryklesa, Fidiasza, Arystofanesa, Sokratesa, Platona, Arystotelesa, Herodota, miasto upadłe i zapomniane, miasto obudzonych idei olimpijskich... Ateny są dość brzydkie współcześnie, chociaż wciąż przyciągają swą historią.

Ryga - z dachowym kotem i kogutem w tle.

Obraz
Dawno..., godzin już kilka wróciłam znad Dźwiny, Jednak szmer jej tajemny ciągle w piersi słyszę, A jej fale srebrzyste serce me kołyszą .... /Zofia Rujkówna/ Stolica Łotwy przywitała nas pięknym błękitnym niebem, okraszonym złotem zniżającego się słońca oraz lodowatym powiewem północnego wiatru. Słonecznie i rześko. Lekka zimowa kurtka jest całkiem na miejscu, choć to już maj. Po wielu dniach szarych i deszczowych wreszcie widać słońce. Wśród tych wszystkich błękitów w oko wpadała zgrabna i wiotka sylwetka wieży telewizyjnej, która o dziwo nie wzbudziła we mnie tradycyjnej niechęci. Wygląda tak jakoś kosmicznie. Za nim znaleźliśmy zarezerwowaną kwaterę, zdążyliśmy przejechać wantowy most Vansu, zobaczyć piękną Dźwinę,  panoramę Starego Miasta z gotyckimi wieżami, intrygującą - futurystyczną bryłę Biblioteki Narodowej Łotwy oraz mniej znane dzielnicę ze starymi kamienicami, brukowanymi ulicami, szerokimi torami tramwajowymi. Jednym słowem Ryga przywitała nas pięknie i za...

Bardejów i różne oblicza wiosny

Obraz
Wiosna zimna i śnieżna, czyli jak łatwo się domyśleć AD. 2013r. Tak, to ten sam rok, w którym lepiło się na Wielkanoc zające. W pierwszy weekend, po marcowej równonocy, wybrałam się szukać Pani Wiosny. Znalazłam śnieg, mróz do - 12 stopni w dzień i - 24 stopni nad ranem... Kupele oraz klimatyczny rynek z pięknymi kamieniczkami tworzącymi baśniową scenerie. Najlepiej zachowany rynek na Słowacji. Rynek, który na długo zapada w pamięci i przyciąga jak magnez. Ale co tam, skarby Beskidu Niskiego po drugiej stronie granicy zostały odnalezione, obejrzane ... Cztery lata później w tym samym okresie: skraju pierwszych dni wiosny , aura była  trochę inna. Zapamiętany urok i czar nie zniknął. Wiosna przyszła z tą swoją zielenią blade toto, niemrawe, brudzi zanim jakie kwiatki wystrzelą to nastęka się, namarudzi…    /Andrzej Poniedzielski/

Jesienny Beskid Niski

Obraz
Za oknem jest jakoś tak szaro-buro. Pisanie o wakacyjnych, czy też wiosenno-letnich wyprawach jakoś nie wychodzi. We wszystkie komórki wbija się szarość i nie chce się ulotnić. Wraz z nią majaczy się Beskid Niski.   I był Beskid i były słowa Zanurzone po pępki w cerkwi baniach… Trochę tajemniczy fragment naszych Beskidów, pełen zafrasowanych świątków, unikatowych drewnianych cerkwi, opustoszałych wsi i dolin, starych chat, łemkowskiej kultury, ale też okrutnych śladów Akcji Wisła. Jak na swą nazwę, nie jest taki mały. Faktycznie szczyty nie należą tu do najwyższych i są przeważnie zalesione, ale cały obszar jest jednym z największym w Beskidzie. Granice geograficzne Beskidu Niskiego są dość rozległe: od okolic Nowego Sącza na zachodzie do Przełęczy Tylickiej. Na wschodzie granica ciągnie się od Przełęczy Łupkowskiej dolinami potoków Osławica i Osława do jej ujścia do Sanu. I jak komuś Bieszczady są bliższe,...

Bocca Kotorska

Obraz
  Czarnogóra, taki mały kraj jak dajmy na to województwo małopolskie, ale szybko go nie objedziemy – same góry.  Gór w Chorwacji i Bośni jest dużo, ale w Montenegro jakby jeszcze więcej. Sami Czarnogórcy się śmieją, że jakby rozprasować ich kraj, to urósł by trochę. "Boka Kotorska", to malownicza zatoka położona nad Adriatykiem. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w regionie, znane z zapierających dech w piersiach krajobrazów, górskich szczytów oraz urokliwych miasteczek i wiosek, które rozciągają się wzdłuż wybrzeża. Wzdłuż Boki Kotorskiej znajdują się urokliwe miejscowości, takie jak Kotor, Perast, Herceg Novi i Tivat. Najsłynniejszy Kotor, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jest znany z dobrze zachowanej starówki, wąskich uliczek oraz imponujących murów obronnych. Perast z kolei słynie z pięknych pałaców i kościołów, a także z malowniczych wysp.

Dubrownik perła Adriatyku

Obraz
 W Dubrowniku - niekwestionowanej perle Adriatyku - byłam dwa razy, pierwszy raz będąc w 2013 roku na objeździe po Bałkanach [ tu ] kolejny, gdy następnym razem stacjonarnie wypoczywałam na Półwyspie Peljesac [ tu ]. Pierwszy raz ujrzałam go z góry i ten widok na zawsze zapadł mi w pamięci. Miałam Dubrownik u stóp, morze aż po horyzont i parę godzin na zwiedzanie. Gdzie mieści się taki super punkt widokowy? Na górze Srd , czyli fragmencie Gór Dynarskich, ma wysokość 412 m. liczonych od samego morza. To jest miejsce do którego można wjechać samochodem, wjechać kolejką linową lub wejść pieszo. Na szczycie wzgórza znajduje się też wieża widokowa, restauracja, sklep z pamiątkami, pozostałości murów obronnych oraz muzeum, które prezentuje historię Dubrownika. Miejsce to też ma swoje drugie oblicze. W zniszczonej twierdzy Marmonta możemy zapoznać się z ekspozycją dotyczącą ostatniego ataku na to jedno z najpiękniejszych miast świata … o tyle wymowną, że atakujący Serbowie m...