Posty

Wyświetlam posty z etykietą antyczne ruiny

Wokół zachodniej cześci Turcji.

Obraz
Aby poznać człowieka, trzeba zostać jego towarzyszem podróży – wieszczy nam tureckie przysłowie. Podróże mogą być jednak różne, a współczesne, zorganizowane wycieczki nie zawsze można zdefiniować jako podróż życia. Może dlatego turecki noblista - Orhan Pamuk – zauważa: pragnienie, które zauważałem u wszystkich podróżników i które niezmiennie mnie irytowało: pragnienie, aby zostać zadziwionym, bez opuszczania przy tym własnego, stabilnego i bezpiecznego świata. Na zorganizowanej wyprawie wszystko jest pod czujnym okiem organizatorów, poruszamy się w określony sposób, wyznaczoną trasą i w ograniczonym czasie. Utknąć coś niepowtarzalnego dla siebie nie jest łatwo – ale zawsze warto próbować. Za to nazbieramy pełne garście pocztówkowych widoków i najczęściej odwiedzimy sporo z list tytułowanych jako must see, top 10, najpiękniejsze itd. Taka w większości była też moja pierwsza wyprawa do Turcji. Dlatego pokazywałam fragmenty, nie mając pomysłu jak ująć ją całościowo, ale dość ogólnie....

Walory Krety Wschodniej

Obraz
Podróż na Kretę  - do kolebki pierwszej z wielkich cywilizacji świata greckiego - może mieć za każdym razem inny charakter. Sama się o tym dobitnie przekonałam, wracając na nią po dziewięciu latach... Wybrałam tym razem wschodnią stronę wyspy. Niby inny rejon wyspy, ale powrót  na Kretę ukazał  w pełnej ostrości wszystkie odcienie zmian jakie na niej zachodzą. Ciekawe czy w starożytności zmiany też zachodziły w takim tempie? Co było łącznikiem między wcześniejszą wyprawą a obecną? Stolica - Iraklion, która od pierwszych chwil po wylądowaniu zadziwiła większą czystością, ładem i mniejszą ilością domów z niewykończonym ostatnim piętrem. Muszę przyznać, że zmiany które odkrywałam do końca wyjazdu pozostawiały we mnie zdumienie i pewną tęsknotę do bardziej greckiego klimatu. A jednak nadal Morze - jest tym morzem, które najbardziej mnie nęci do kąpieli w ciepłych wodach, nadal w tawernach ukrytych pomiędzy górami - po głównym posiłku - dostaniemy poczęstun...

Ateny - miasto filozofów i nie tylko

Obraz
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, Że ci ze złota statuę lud niesie , Otruwszy pierwej? Czy Kamil Cyprian Norwid zastosował w swym utworze metodę sokratejską? Prawdopodobnie tak, ale rodzi się inne pytanie czy świadomie? Pytania, pytania ... Ateny jak żadne inne miasto odbijają tysiące pytań zadanych przez swych zacnych i tych mniej zacnych obywateli. Wśród tych kroci antycznych kamieni, wypolerowanych stopami marmurów, pytania wciąż gdzieś szemrzą i czekają na wciąż nowe odpowiedzi.  Już tysiące lat temu wiedzieli, że zadawanie pytań jest najlepszym sposobem na poszukiwanie rozwiązań. A Ateny są doskonałym miejscem, gdzie warto ich było poszukiwać... Ateny - warownia mykeńska, ośrodek kultu bogini Mądrości, stolica demokracji, miasto wielkich:  Peryklesa, Fidiasza, Arystofanesa, Sokratesa, Platona, Arystotelesa, Herodota, miasto upadłe i zapomniane, miasto obudzonych idei olimpijskich... Ateny są dość brzydkie współcześnie, chociaż wciąż przyciągają swą historią.

Antyczne TOP TRENDY

Obraz
Moja subiektywna lista antycznych zabytków powstała na kanwie trzech wyjazdów, w czasie których miałam okazje zobaczyć te najważniejsze. Obejmuje wykopaliska na terenach Grecji Kontynentalnej i Peloponezu. Choć cały czas zastanawiam się czy nie włączyć do niej kreteńskiego Pałacu w Knossos. W wersji szczegółowej mojej subiektywnej oceny pierwsze miejsce zajmują DELFY, pięknie położone w górach z widokiem na zatokę i morze gajów oliwnych. Drugie miejsce zajmuje ateńska AGORA, majestatyczna z pięknie zachowana świątynią, urzekła od pierwszego wejrzenia. Trzecie miejsce na podium zajmuje mało znana Świątynia Apollina Epikurosa w BASSAI [Vassai]. Położona wysoko w górach, na odludziu. Poniżej podium bardzo subiektywnie umieszczę OLIMPIE, a dopiero na piątym AKROPOL. Jeśli miałabym włączyć KNOSSOS, to byłby zaraz za Akropolem, a może na końcu? Potem czas na małą Pętle Argolicką w następującej kolejności: MYKENY, EPIDAUROS oraz starożytny KORYNT.

Zachodnia Kreta –znane i mniej znane okolice.

Obraz
Pierwsze spotkanie z Kretą nastąpiło z jej zachodnią częścią - moim zdaniem najpiękniejszą. W porównaniu z wcześniej odwiedzaną grecką wyspą Zante, ta była ogromna, zaś góry większe i groźniejsze. Co tu dużo pisać - plaże też były wspaniałe. Gdy dodamy do tego najpiękniejsze miasta wyspy, niezwykłe klasztory, Greka Zorbę, krystaliczne jezioro Kourna Lake, zapadającą na długo w pamięć plaże z różowym piaskiem Elafonissi, górskie drogi pełne serpentyn, kozy, osiołki, tawerny, oliwki, wino ... to nie pozostaje nic innego jak tylko westchnąć z rozmarzenia. Wzdychają nad jej urodą współcześni, wzdychano i tysiące lat temu. Sam Homer się nią zachwycał i poetycko utrwalił ją w klasycznych anałach:  Jest pośrodku ciemnego jak wino morza ziemia niejaka, Kreta, piękna i żyzna, wokół wodą oblana. Kreta, piękna i żyzna, wokół wodą oblana - tak poetycko o Krecie mówił Homer. Czytaj więcej na https://www.styl.pl/podroze/news-rozne-odcienie-krety,nId,1446932#utm_source=paste&u...