Posty

Wyświetlam posty z etykietą synagoga

Rynek Galicyjski i Synagoga w Sanoku.

Obraz
Próżno na mapie Polski szukać krainy o nazwie Galicja . Jednak większość z nas słyszała coś nie coś... Kiedyś o galicyjskiej biedzie uczono w szkołach, ale o galicyjskim bumie naftowym już nie. Ziemie galicyjskie są moimi ulubionymi terenami wschodniej małopolski, Beskidów, Bieszczadów, Pogórza czy Roztocza, o mitycznym Lwowie nie wspominając. To też tereny graniczne, kresowe, które są bogate w mozaikę kultur i zwyczajów. Hasło Galicja wytworzyło mit nieistniejącego świata. I do tego mitu nawiązuje wizja małego miasteczka z przełomu XIX/XX w. pod nazwą Rynek Galicyjski w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Zgromadzono tam najpiękniejsze zabytki budownictwa drewnianego: domy mieszkalne, zakłady usługowe, świątynie. Rynek stał się atrakcją i przybliżył zapomniany świat. W tym obrazie zabrakło jednego elementu. Przed II Wojną Światową w Galicji istniało wiele gmin żydowskich. W wielu miastach i miasteczkach znajdowały się synagogi, z których niewielka część przetrwała do naszych czasó...

Migawki z Krakowskiego Kazimierza

Obraz
To miało być krótkie spotkanie. Wypadł na chwilę do Krakowa, tym razem na Kazimierz...  na Szeroką co nie wiem czy jest ulicą czy placem. Poranek w Warszawie był słoneczny, południe w Krakowie witało błękitnym niebem  i słońcem. Nie trzeba było nic specjalnie robić, wystarczyło być, widzieć, spacerować lub posiedzieć na dachu ze szklanką czegoś chłodnego lub cokolwiek innego.  Czasem tak trzeba, czasem warto się nie spieszyć, nie nastawiać. Być tu i teraz. A na Kazimierzu tym bardziej warto. Usytuowany jest na lewym brzegu Wisły, która otacza go zakolem od strony południowo-zachodniej. Kiedyś był wyspą. Niby nic, ale z dodatkiem uroczych zakamarków i detali całość robi dobre wrażenie. Zapraszam na niespieszne migawki, trochę takie od niechcenia. To tu, to tam.

Przedwiośnie nad Biebrzą

Obraz
To miejsce oddycha inaczej. Rzeka, jak wywinięty zaskroniec, zmusza do przystawania. To ponoć prawdziwie nieujarzmiona rzeka meandrująca wśród naturalnych torfowisk. Dzika kraina... jeszcze dość pusta...nieskażona ręką człowieka... Ostoja dużej populacji ptaków wodno - błotnych. Miejsce, w którym można zaobserwować sześć pór roku.  Jedną z nich jest zdecydowanie przedwiośnie. Może mało urodziwe, jeszcze szaro - bure, bez szmaragdowej zieleni wiosny i żółci kaczeńców, komarów lata, złota i fioletu jesieni czy bieli ... Ta krótka pora roku ma jednak swoje zalety: wracają ptaki, brak liści pozwala łatwo wypatrzeć łosia i nie trzeba narażać się na atak komarów.