Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jagiellonowie

Zamek w Łucku.

Obraz
Czasem nie planując człowiek zatrzymuje się w miejscu, o którym coś słyszał, ale niewiele o nim wie. Tak było z odwiedzonym Łuckiem najstarszym miastem Wołynia i odkryciem wspaniale zachowanych murów tamtejszego zamku. Ale to nie przez Lubarta, Witolda czy Jagiełłę się nim zainteresowałam. A przez zupełnie inną osobę. Łuck zagościł w mojej świadomości przez dość nietypowe spotkanie z historią Jadwigi - Józefy Kuleszy, która tworzyła na Kresach ochronki dla dzieci w burzliwych początkach XX wieku. W 2017 roku obchodzono stulecie założonego przez nią Zgromadzenia S. Benedyktynek Miłosierdzia. A ja miałam okazje brać udział w przygotowaniu spektaklu o jej życiu, które zakończyła w Łucku. Jej niezwykła historia, trudne życie, pokonywanie przeciwności zdawałoby się ponad miarę - spowodowało, że nie mogłam nie zatrzymać się w Łucku... W mieście, w którym komuniści zniszczyli groby dawnych mieszkańców, w tym Jej.

Piękne to Grodno - wyprawa bez wizy.

Obraz
Po Wilnie i Lwowie przyszedł czas na trzecie z wielkich miast Kresowych, które zostały na wschodzie: Grodno . Miasto wspaniałe, miasto historyczne, miasto Witolda, miasto królewskie: Jagiellonów, Stefana Batorego, miasto sejmów walnych i sejmików, miasto upadku Rzeczypospolitej, miasto zamków i kościołów,  miasto Elizy Orzeszkowej, miasto nad Niemnem. Miasto starsze od Wilna. Równie wierne co Lwów, mające własne Orlęta z września 1939r. A jednak mniej znane, rzadziej odwiedzane, dalekie przeciętnemu turyście jak Teheran czy Mali.  Jakże jesteś dalekie, a tak sercu bliskie… (Ludwik Sawoniewski, „Saga o Grodnie” ) Ale, ale - zgodnie z tzw. linią Curzona połowa miasta powinna po II Wojnie Światowej zostać w granicach Polski. Niestety, obecnie dzieli nas 20 kilometrów. Tylko albo aż. Na szczęście miasto staje się coraz bliższe: od października 2016 roku można pojechać do niego bez wizy. Postanowiłam z tego jak najszybciej skorzystać i tak w przerwie pomiędz...

Alba Iulia - gwiaździsta twierdza o polskich akcentach.

Obraz
Do Alba Iulii trafiłam całkiem niespodziewanie. Nic o niej nie wiedziałam. Nie było jej w planach. Jadąc przez Rumunię w stronę Karpat, chcieliśmy ten rejon przejechać szybko, aby mieć jak najwięcej czasu na przejazd Szosą Transfogaraską /więcej  tu /. Niestety, dopadło nas rumuńskie lukrowanie drogi - choć ładnie się nazywa,  to nie osłodziło nam ono czasu spędzonego w korku na kolejnych mijankach. Podróż wydłużała się okrutnie, więc postanowiliśmy uciekać w najbliższym możliwym miejscu. Możliwy skręt w lewo wypadł na trasę przez przełęcz Vatrop w górach Bihoru i spowodował, że dalsza droga biegła przez Alba Iulia. Skoro tak, to trzeba zobaczyć w przewodniku, co to za miejsce... Jeden rzut oka na wspaniały, gwiaździsty plan twierdzy , kolejny na zdanie o katedrze św. Michała z grobem Izabeli Jagiellonki i już człowiek chciałby to zobaczyć. Ale przecież nasz plan... Plan  planem, robiło się późno, ale postanowiliśmy zobaczyć twierdzę. Nie spodziewaliśmy się, że to ta...

Troki - symbolem rozkwitu Wielkiego Księstwa Litewskiego

Obraz
W historii Litwy Troki, jako była stolica, zajmują bardzo ważne miejsce. Zgodnie z prawdą historyczną i licznymi legendami były tam trzy zamki i dwa miasta – Stare i Nowe Troki. Pierwsza wzmianka o Trokach – ojczyźnie Witolda Wielkiego – pochodzi z latopisów niemieckich z 1337 roku. W XIII- XIV wieku z inicjatywy wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i jego syna Witolda, którzy docenili strategiczne usytuowanie tego miejsca, nad jeziorem Galwe  zbudowano potężny zamek obronny. Zamek, zbudowany pośród malowniczego ciągu jezior, stał się jedną z rezydencji władców litewskich i królów polskich. Jest to jedyna twierdza położona na wyspie. Pierwszy raz odwiedziłam Troki jesienią, gdy mgła i żółte, spadające liście tworzyły ulotną atmosferę, miejsca wyłaniającego się jakby z oparów historii.  Rybak na pychówce znikający we mgle, impresjonistycznie rozmazany pałac Tyszkiewiczów, tańczące liście wśród domów potomków wiernych Karaimów ... Inaczej Troki zaprezentowały się w najd...