Posty

Wyświetlam posty z etykietą Niemen

Kowno zawsze po drodze

Obraz
Jakoś tak się składa, że do Kowna trafiam po drodze gdzieś: do Wilna, do Kłajpedy czy do Rygi. Za pierwszym razem był to bardzo krótki pobyt. Zapamiętała tylko ruiny zamku, rynek z tablicą wspominającą Adama Mickiewicza, klucz żurawi i wskaźnik poziomu fali powodziowej rzeki Niemen. Czyli jednak coś zapamiętała, pomimo że pojechałam chora, a zmysły powonienia i smaku nie działały. Tym razem wyjazd był nie mniej spontaniczny, a na pewno równie mało czasu było na przygotowanie, zaś zmysły były otępiałe skrajnym zmęczeniem. Kowno miało dostać swoją szansę na gruntowniejszą prezentację, ponieważ postanowiliśmy właśnie tam zanocować. Z noclegiem nie było prosto, czekoladowy lokal w okolicach rynku nas nie chciał .... za to znaleźliśmy miejscówkę nad brzegiem Kowieńskiego Morza wśród sosnowych lasów. Co ciekawsze nasze zakwaterowanie wypadło o przysłowiowy "rzut beretem" od jednego z najwspanialszych obiektów architektury barokowej, rozsławiającego nie tylko okolicę, ale i całą...

Grodzieńszczyzna

Obraz
Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny. Jak świat jest boży, tak on był nasz własny...                                    / Epilog , A. Mickiewicz/ Prawie każdy z nas uczył się kiedyś słów: " Litwo, Ojczyzno moja ..." i miał zapamiętać, że nasz największy, narodowy Wieszcz urodził się w Zaolziu koło Nowogródka. A potem jak spojrzał na współczesną mapę, to mógł mieć mieszane uczucia. Dlaczego Polak ma się uczyć, że Litwa to ojczyzna. I czemu ktoś urodzony na terenach Republiki Białoruskiej chwali Litwę? Wszystkiemu winne są granice. Raz tak, raz siak. Nic nie jest proste. Ale czy w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego, czy Rzeczypospolitej, Carskiej Rosji,  ZSRR czy w końcu Białorusi - kraj ten pozostał po prostu swojski, ubogi i prosty.  Krajobraz Grodzieńszczyzny do dziś urzeka wyjątkową urodą. Wprawdzie wojny i bolszewickie ...

Piękne to Grodno - wyprawa bez wizy.

Obraz
Po Wilnie i Lwowie przyszedł czas na trzecie z wielkich miast Kresowych, które zostały na wschodzie: Grodno . Miasto wspaniałe, miasto historyczne, miasto Witolda, miasto królewskie: Jagiellonów, Stefana Batorego, miasto sejmów walnych i sejmików, miasto upadku Rzeczypospolitej, miasto zamków i kościołów,  miasto Elizy Orzeszkowej, miasto nad Niemnem. Miasto starsze od Wilna. Równie wierne co Lwów, mające własne Orlęta z września 1939r. A jednak mniej znane, rzadziej odwiedzane, dalekie przeciętnemu turyście jak Teheran czy Mali.  Jakże jesteś dalekie, a tak sercu bliskie… (Ludwik Sawoniewski, „Saga o Grodnie” ) Ale, ale - zgodnie z tzw. linią Curzona połowa miasta powinna po II Wojnie Światowej zostać w granicach Polski. Niestety, obecnie dzieli nas 20 kilometrów. Tylko albo aż. Na szczęście miasto staje się coraz bliższe: od października 2016 roku można pojechać do niego bez wizy. Postanowiłam z tego jak najszybciej skorzystać i tak w przerwie pomiędz...