Posty

Wyświetlam posty z etykietą sanktuarium

Zagórska Droga Krzyżowa

Obraz
Czternastu artystów, czternaście stacji. Każda wyszła spod innej ręki, każda ma swoją duszę. "Można zapytać - jak doszło do tego, że właśnie w Zagórzu, w tym miejscu powstała taka wyjątkowa galeria rzeźby, łącząca w sobie sztukę i sacrum, religię i artystyczną wizję twórców. Pisząc o tym, nie można zapomnieć o niezwykłym genius loci tego miejsca, przestrzeni rozpościerającej się od parafialnego kościoła do dawnego klasztoru Karmelitów. W jakiś naturalny sposób te dwa punkty, wszak nieodległe, połączone widokową, malowniczą polną drogą scalała niemal metafizyczna więź. Aż się prosiło, aby ją w jakiś sposób zmaterializować". Przestrzeń miedzy zagórskim kościołem i klasztornym wzgórzem zyskała całkowicie nowy wymiar - i to zarówno sakralny, religijny, jak też artystyczny, a także - o czym nie można zapominać - turystyczny - stając się atrakcją dla przybywających do naszej miejscowości gości.  /http://w...

Świętokrzyskie perełki: Opatów, Ujazdów i Ćmielów.

Obraz
Świętokrzyskie jest skarbnicą wspaniałych pamiątek związanych z naszym krajem, a także historią tych ziem sięgającą czasów dużo odleglejszych od pierwszych Piastów. Wśród tych skarbów wyróżniają się  perełki: podziemny Opatów, kalendarzowy Ujazd i porcelanowy Ćmielów. Czy widział ktoś tęczę po zachodzie słońca? Ja tak - w Opatowie w zimie. A próbował ktoś łapać stopa w zawieję śnieżną w wieczór noworoczny? Ja tak - w Opatowie w zimie. Po za takimi przypadkami, Opatów ma kilka cudeniek do zaoferowania. Nie inaczej jest z wyrobami z białego złota. Można znaleźć odrobinę luksusu czy codzienną piękność. Porcelanowe naczynia są czymś więcej niż zwykłym przedmiotem codziennego użytku. Dzięki kunsztownemu wykonaniu i zachwycającemu ręcznemu zdobieniu, przypominają one raczej dzieła sztuki.  Ciekawa jestem ile osób, gdy odwróci naczynie z porcelany zobaczy napis Ćmielów lub Chodzież? U mnie się znajdą i nie tylko po tym jak odwiedziłam tamtejszy firmowy sklep. Polska porce...

Świętokrzyski zawrót głowy - najstarsze góry

Obraz
Puszcza jest niczyja - nie moja ani twoja, ani nasza, jeno boża, święta! Kto mógłby próbować konkurować ze Stefanem Żeromskim w umiłowaniu tego zakątka. Kto spróbuję uchwycić w opisie te wszystkie niuanse. Na pewno nie ja. Byłam tam wielokrotnie, wchodziłam, schodziłam, ganiałam w nocnych podchodach, maszerowałam w orszaku ślubnym... Trzeba przyznać, że słowo puszcza - brzmi bardzo dumnie. Ma w sobie jakiś czar, coś co kusi i obiecuję niezwykłe doznania. Gdy dodamy do tego gołoborze zaczyna się magia. Magia Łysej Góry, siły roztrzaskującej się skały. Ale ta magia nie dotyczy tylko legend o Babie Jadze, czy dawnym pogańskim kulcie. To miejsce ma bardzo wiele skarbów i sekretów, które warto zgłębić. I jest doskonałe na weekendowe wypady. Jednak najważniejszym z fenomenów pozostaje las, a w nim wyżynny jodłowy bór . Zbiorowisko o charakterze endemicznym. Występuje tylko na ziemiach Polski. Głównym gatunkiem w drzewostanie jest jodła pospolita. W domieszce występuje przede wszys...

Z wizytą w Fatimie.

Obraz
Formy i sposoby przejawiania się sacrum są różne u różnych ludów i w różnych kulturach. Ale pozostaje zawsze fakt paradoksalny – to jest niepojęty – że sacrum objawia się, a tym samym „ma granice nieskończony” ... Z początkiem roku przyszło mi do głowy, że może dobrze byłoby pojechać do Fatimy skoro akurat jest 100 - lecie objawień fatimskich. Myśl się pojawiła, ale bardziej jako "pobożne życzenie" niż realny plan. Została odłożona na bok. Ale tuż przed samym urlopem pojawiła się możliwość zakupu tanich biletów do portugalskiego Faro ... Hm... Przypadek?   Każde sanktuarium jest w pierwszej kolejności złożonym zjawiskiem z kategorii sacrum, u którego podstaw leży ważne wydarzenie historyczne. Przekazuje ono pewne przesłanie, jakąś określoną treść wiary oddziałującą na życie ludzi. Postanawiamy polecieć na urlop do Portugalii  i tam wynająć samochód, aby zobaczyć jak najwięcej. Nie chcieliśmy ograniczyć się do jednego regionu. Odezwała się ta ciągła potrzeba byc...

Z Lourdes do Niżankowic

Obraz
Raptem minęło dziesięć lat od chwili, gdy w maleńkiej, cichej, ubogiej i lichej świątyni zaczął się szum i gwar, i zamęt. Rwetes i grom z jasnego nieba, to mało, aby opisać to, co zdziałały łzy. Łzy kobiece, łzy matczyne... po prostu łzy. Nic nie było już takie same. Choć pewność, że zmysł wzroku nie kłamie - nie pojawiła się od razu. Wzruszenie na widok zapłakanego lica to jedno, ale rozum kazał sprawdzać, być niewzruszenie pewnym. Pierwszy łzy zauważył siedemnastoletni, a może dziewiętnastoletni Włodek i speszył się ogromnie. Bo jak to tak... taka zwykła, nie za duża, stojąca zawsze z boku. Przyjechała nie wiadomo z kim i skąd.  A taka zapłakana w styczniowy poranek. Może to z zimna, może... Duma nad tym płaczem czterdziestu parafian od Świętej Trójcy, tj. cała wspólnota rzymskiego wyznania Niżankowic. Duma i nic nie rozumie, bo jak Ona może tak płakać przez czterdzieści dni. Zrobiła się afera. Gazety rozdmuchały sprawę i to nie te lokalne, ale o zgrozo zagraniczne - choć Bogi...

Bośni i Hercegowiny czar

Obraz
  W Bośni i Hercegowinie byłam trzy razy, a licząc każde przekroczenie granicy, chociażby na nadmorskim odcinku w okolicy Neum, rozdzielające Chorwację na dwie części, to nawet kilkanaście. Południe Bośni i Hercegowiny zwiedziliśmy pierwszy raz, będąc w 2013 roku na objeździe po Bałkanach.  Był to dwu i pół dniowy wypad. Udało nam się  zwiedzić: Počitelj,  Medjugorje z noclegiem oraz pobliskie Wodospady Kravica . Także Mostar i Blagaj . Nocując w Blagaju ,  pierwszy raz  usłyszałam śpiew muezina. Kolejnego dnia jeździliśmy po pustkowiach z ostrzeżeniami o minach i daliśmy się oczarować klimatem bazaru w Trebinje.   Kraj tak mnie oczarował, że na ponowne odwiedziny nie trzeba było długo czekać. Kolejny raz zajrzałam do wcześniej odwiedzanych miejsc. Co więcej postanowiliśmy wracać do Polski przez całą Bośnię i Hercegowinę co zaowocowało zwiedzeniem m.in.  Sarajewa . Co tak zachwyca? Urok kraju charakteryzującego się mozaiką kultur, ...