Posty

Wyświetlam posty z etykietą wiosna

Miało być o tulipanach

Obraz
Miało być o wiośnie, kwiatkach, Wystawie Tulipanów w Wilanowie itd. Nastąpiło małe, złośliwe i zakaźne ograniczenie - więc wydawać by się mogło, że nic z tego. Jednak coś tam wyskrobie. Może krótko, może więcej teorii ... Przy odrobinie szczęścia prawdopodobnie coś z tego wyjdzie. Kiedyś intensywny świergot ptaków, kiełkujące krokusy, przebiśniegi, śnieżyczki zapowiadały zbliżającą się wiosnę. Teraz wybrańcy losu, którzy nie mieszkają w wielkich miastach, też mogą zobaczyć te cuda. Mieszczuchom zwiastun wiosny zapowiadają stoiska z nieskończoną ilością tulipanów, wielobarwnych, przyciągających wzrok, pięknych. Dodamy do tego żonkile, hiacynty, szafirki i mamy symbol miejskiej wiosny.  Może nie zupełny, bo trzeba wspomnieć o forsycji, która jest idealnym, wolno żyjącym uzupełnieniem. I właśnie w tym momencie zaczęła kwitnąć.

Śniadanie z dziką świnią. Opowiadanie bieszczadzkie.

Obraz
Sobotni, późny zachód słońca zapowiadał, że jeśli dusza ma nie wyć – muszę bladym świtem wyruszyć. Plan był prosty i standardowy: muśniecie słońca na Hnatowym Berdzie. Nawet nie nastawiałam budzika, nie miało to sensu – tam zawsze budzę się sama. Tym razem Morfeusz wypuścił mnie ze swych ramion chwilę po czwartej. Ku swemu największemu zdziwieniu nie podniosłam się od razu. Starzeję się, czy ki licho? Odpowiedź prosta: nie mam wcale chęci na Połoninę Wetlińską. Leże i gapie się na stoki Jawornika – jak pomału rozjaśniają się w promieniach słońca. Początkowo tylko czubki najwyższych drzew, potem pomału jaśnieją coraz większe połacie stoku... Nagły błysk inteligencji. Jeżeli mam sobie dać w kość przed wyjazdem, to najlepsze będzie wejście na Jawornik tuż za domem. Wejście, które jest jednakowo meczące pod górę, jak i w dół. Ubieram się błyskawicznie. Jak tylko Jawornik, to sandały trekingowe wystarczą. Już mnie nie ma. Poranek jest bardzo rześki, z pełna widocznością i wszechogarn...

Mazowiecka wiosna

Obraz
Wiosna może mieć wiele różnych obliczy od śnieżnej po letnią i wiele kolorów od szarości przez biel po zieloność utykaną żółcią. Choć przy pierwszym skojarzeniu najsilniej przemawia kolor zielony i żółty. Zielone listki, zielone pędy wierzb, zielona trawa, zielona rzeżucha....Żółta forsycja, żółte żonkile, żółte tulipany i żółte mlecze..... Zielono - szmaragdowa trawa z żółtymi mleczami. Lubię to zestawienie. Wiosnę można znaleźć wszędzie, tuż za rogiem, na trawniku między dwoma pasami jezdni, w warszawskim parku, w przyblokowym ogródku. Nawet mazowiecka nizina jest jej pełna. Po prostu przychodzi i jest. A aaaaa już jest wiosna A aaaaa dłuższe dnie A aaaaa kwiaty rosną A aaaaa głupie, nie? Z tego wiosennego tekstu  kabaretu Potem , najbardziej lubię fragment, że jest niedorozwinięta...