Posty

Wyświetlam posty z etykietą wodospad

Roztocze z unikatowym klimatem

Obraz
Roztocze  - po raz pierwszy w tych stronach. Oswajanie miejsc. Odzwyczajanie się od typowo górskich oczekiwań, czyli od wędrówek przez góry aż po horyzont. Tutaj jest jakoś tak płasko, zwyczajnie, lżej, mniej ekscytująco . Przyznam się po cichu: myślałam, że to bardziej pofałdowana okolica. A jednak ma coś w sobie, własny klimat, charakter. Zresztą Roztocze nie jedno jest ... a to środkowe, a to zachodnie, a to południowe bądź ukraińskie ...choć może lepiej napisać, że aż po Lwów. Roztocze szumi Szumami, brzęczy chrząszczami, brzmi w trzcinie na wijących się rzekach, rzeczkach, potokach... odbija echo w stawach i lessowych wąwozach. Stanowi ostoję konika polskiego i jest rajem dla rowerzystów. A do tego Zamość - wzór idealnego miasta, gwiaździstej twierdzy oraz schodów, które ktoś sobie wymyślił i sprawił, że nie pomyli się tamtejszego rynku z żadnym innym.  

Bośni i Hercegowiny czar

Obraz
  W Bośni i Hercegowinie byłam trzy razy, a licząc każde przekroczenie granicy, chociażby na nadmorskim odcinku w okolicy Neum, rozdzielające Chorwację na dwie części, to nawet kilkanaście. Południe Bośni i Hercegowiny zwiedziliśmy pierwszy raz, będąc w 2013 roku na objeździe po Bałkanach.  Był to dwu i pół dniowy wypad. Udało nam się  zwiedzić: Počitelj,  Medjugorje z noclegiem oraz pobliskie Wodospady Kravica . Także Mostar i Blagaj . Nocując w Blagaju ,  pierwszy raz  usłyszałam śpiew muezina. Kolejnego dnia jeździliśmy po pustkowiach z ostrzeżeniami o minach i daliśmy się oczarować klimatem bazaru w Trebinje.   Kraj tak mnie oczarował, że na ponowne odwiedziny nie trzeba było długo czekać. Kolejny raz zajrzałam do wcześniej odwiedzanych miejsc. Co więcej postanowiliśmy wracać do Polski przez całą Bośnię i Hercegowinę co zaowocowało zwiedzeniem m.in.  Sarajewa . Co tak zachwyca? Urok kraju charakteryzującego się mozaiką kultur, ...