Posty

Wyświetlam posty z etykietą Polska

Cerkiew w Bystrem uratowana - etapy remontu

Obraz
Zaczynałam ten wątek i ostrzegałam - jest on bardzo monotematyczny, musicie mi wybaczyć. Tematem przewodnim jest cerkiew p.w. Świętego Michała Archanioła w Bystrem . Byłam tam w dniu 03.06.2010  i muszę powiedzieć, że w ulewnym deszczu – serce się krajało. Tak jak nie mogłam ścierpieć widoku zapadającej się kopuły w Baligrodzie, tak teraz piękna cerkiew Bystrem – nie da mi długo spokoju. Choć z zewnątrz wygląda nie źle, to dach przecieka, kawałek podłogi zapadł się był w październiku 2009 i kilka miesięcy była tam duża dziura. Dziura – takie nowe wyposażenie wnętrza - zresztą bardzo edukacyjne, w końcu można naocznie zobaczyć jak budowało się drewniane cerkwie na kamiennych podmurówkach. Na szczęście jesienią 2010r. w podłodze już dziury nie widziałam. Przejęłam się bardzo i zachęcam innych, aby też zainteresowali się jej losem. Umieszczać tu będę informacje przeczytane, wyszperane, usłyszane. Zachęcam innych do dodania własnych spostrzeżeń, komentarzy z tego urok...

Muzeum Wsi Radomskiej - zwyczaje Niedzieli Palmowej

Obraz
„ Zakwitły już bazie, kwitnie gałąź nowa, bo to dziś Niedziela, Niedziela Palmowa …” Zwyczaje związane z obchodem Wielkiego Tygodnia rozpoczynają się od szóstej niedzieli Wielkiego Postu czyli od Niedzieli Palmowej - Męki Pańskiej. Dawniej w tę Niedzielę kościoły w całym kraju zakwitały bukietami kwiatów, wierzbiny, borówek czy barwinku, stąd nazywano ją też Kwietną albo Wierzbną.  W tym dniu wszyscy licznie udawali się do kościoła, aby poświęcić palmy, które wcześniej własnoręcznie przygotowywały kobiety. Na wsi radomskiej komponowano je głównie z gałązek wierzby, dodając pędy bukszpanu, barwinka i borówki. Dodatkowo upiększano je bibułkowymi kwiatami i wstążkami. Wyjaśnienie, czemu polska palma wielkanocna to przede wszystkim gałązka wierzbowa lub leszczynowa odnajdujemy w wielu podaniach, legendach i badaniach etnografów. Wierzbinę uważano za roślinę „miłującą życie”, gdyż jako pierwsza rozkwitała na wiosnę i rosła nawet w najtrudniejszych warunkach. Wielobarwne proce...

Kolekcja latarni morskich, pław i staw /aktualizowana/

Obraz
Fenomen latarni morskich oraz poczucie bezpieczeństwa jakie dają i legendy związane z miejscami, w których stoją - przyciągają jak magnes. Światło jest jedną z największych potrzeb człowieka, szczególnie gdy jest ciemno. Latarnia to także rodzaj drogowskazu, który silnie przemawia do naszego poczucia bezpieczeństwa. Nie dziwi fakt, że ludzie ciągnęli i ciągną do latarni morskich, niczym przysłowiowe ćmy do ognia.  Dzięki tak wielu czynnikom powstał album z tymi wyjątkowymi konstrukcjami, które są znane od starożytności. Nazywane były przeróżnie i nie zawsze były smukłymi wieżami. I tak możemy wyróżnić:  Blizy kaszubskie czyli rodzaj drewnianego dźwigu z podwieszanym, żarzącym się koszem, wieże na wzgórzach, wydmach, półwyspach, cyplach. Stawy umieszczane na stałe na falochronach, groblach, wejściach do portów. Tworzą bramy świetlne, nabieżniki. Często to takie mini latarnie morskie, a czasem słupek z sygnalizacją. Unoszące się na wodzie pławy  nawigacyjne - rodzaj ś...

Krakowski klasztor i kościół augustianów

Obraz
Magia dawnego Krakowa polega m.in. na tym, że możemy dotknąć wielce wiekowych pamiątek. Na przykład mamy szansę zobaczyć efekt zmian z XIV wieku, który był czasem niezwykłej aktywności budowlanej  w Krakowie .  Prawie w tym samym czasie przebudowano katedrę wawelską, wzniesiono bazylikę Mariacką, dominikański kościół p.w. Św. Trójcy oraz augustiański kościół św. Katarzyny czy parafialny p.w. Bożego Ciała na Kazimierzu. Te wspaniałe świątynie o wysokich, pięknie sklepionych wnętrzach , z charakterystycznymi przyporami na zewnątrz, należą do kanonu miasta. Urok starego Krakowa i Kazimierza mamy dostępny na wyciągnięcie ręki. Jednych z tych przykładów jest Kościół konwentualny o.o. Augustianów wraz z zespołem klasztornym. Dlaczego? Otóż  Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Małgorzaty w Krakowie charakteryzuje przede wszystkim monumentalna, gotycka architektura o małopolskim rysie oraz kilka wyjątkowych historyjek, niektó...

Loretto nad Liwcem

Obraz
 Loretto położone nad rzeką Liwiec to malownicza miejscowość w województwie mazowieckim. Loretto jest znane z klasztoru sióstr Loretanek, z pięknych lasów sosnowych oraz płytkiej rzeki Liwiec, która dodaje uroku temu miejscu.  Duchowo odnosi się do słynnego sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto nad morzem Adriatyckim. Polskie Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej to Loretto pisane prze dwa „t”. Klasztor, otoczony zielenią, przyciąga pielgrzymów, miłośników dzwonków oraz osoby poszukujące spokoju i refleksji. Warto zwrócić uwagę na architekturę budynków, która łączy w sobie elementy tradycyjne z nowoczesnymi. Miejscowość oferuje również atrakcje turystyczne, takie jak szlaki piesze, rowerowe oraz spacery po płytkim Liwcu, które umożliwiają odkrywanie piękna okolicznych lasów. Loretto nad Liwcem to dobre miejsce na weekendowy wypad, czy zbieranie grzybów.

Dwunastowieczny Klasztor Cystersów z Sulejowa

Obraz
Klasztor cystersów w Sulejowie to miejsce o niezwykłej historii i architekturze, które przyciąga zarówno miłośników historii, sacrum, turystów jak i miłośników spa i chillout-u. Ukryte między niepozornymi wioskami Opactwo w Sulejowie uchodzi za jedno z naj­pięk­niej­szych i naj­le­piej za­cho­wa­nych za­ło­żeń po­cy­ster­skich w Pol­sce, a nawet w Europie. Usy­tu­owa­no je na skarpie, na pra­wym brze­gu rze­ki Pi­li­cy. Dwunastowieczny kom­pleks klasz­tor­ny obej­mował romański ko­ściół, przy­le­ga­ją­cy do nie­go trój­skrzy­dło­wy dom za­kon­ny z do­sta­wio­nym od ze­wnątrz czwar­tym skrzy­dłem, zwa­nym opac­kim, a tak­że sze­reg za­bu­do­wań go­spo­dar­czych oraz ota­cza­ją­ce ca­łość mu­ry obron­ne, w ciąg któ­rych wkom­po­no­wa­no sześć baszt. Gdy tam staniesz i spojrzysz na pięknie zachowany zespół klasztorny ogarnie cię zadziwienie – nie wiele mamy tak starych zabytków, zwłaszcza w stylu romańskim. To jedno z tych miejsc, do których trafiłam przy okazji, a z wrażenia nie mogę o n...

Triduum Paschalne w polskich zwyczajach i obyczajach.

Obraz
W Wielkim Tygodniu jest moment, w którym wszystko zaczyna się gwałtownie zmieniać. To moment, w którym nie ma już czasu na długie przygotowania, wszystko przyspiesza. Intensywna cisza. Czas Świętego Triduum Paschalnego tworzy jedną całością, ze swoją symboliką, zwyczajami, obrzędami a nawet zabobonami. Śmiech się nie ozwie,  struna nie zadzwoni, Zwierciadło nawet pod  kirem się chroni; W koło tak smutno, w koło tak boleśnie, I rzekłbyś, odkupienia wielka tajemnica  Teraz się spełnia . /Adam Pług/ Przyzwyczajeni do pewnych tradycji, nie zawsze wyobrażamy sobie, że można inaczej świętować. Trudno pojąć, że zwyczaje się mieszają albo je sami modyfikujemy. Czasem wpływa na to ogólnoświatowa sytuacja. Myślę sobie, że ciekawie jest przyglądać się, jak na naszych oczach rodzą się zupełnie nowe zwyczaje i doszukiwać się podobieństwa do zapomnianej już tradycji. To co teraz wypracujemy będzie pożywką dla etnografów, kulturoznawców czy antropologów.

O zwyczajach i obyczajach Wielkiego Tygodnia w Polsce

Obraz
 W dobie podcastów, rolek z wykonania współczesnych dekoracji świątecznych, podkreślania fenomenu wiosny i jej przejawów, mam potrzebę jeszcze raz sięgnąć do naszych zwyczajów, przypomnieć nasze obyczaje związane z obchodami Wielkiego Tygodnia. Dziś, po doświadczeniach pandemii, niestety już można wyobrazić sobie Niedziele Palmową bez tłumów z palmami w polskich kościołach. Wszak to jest jeden z najbardziej zatłoczonych dni w świątyniach. A co ze święceniem pokarmów? Przecież nie od dziś wiadomo, że nawet jak ktoś przez cały rok nie zagląda do kościoła, to jest wielce prawdopodobne, że wybierze się tam choćby z wielkanocnym koszyczkiem. Nawet pomijając wersje religijno - obyczajową, to trudno sobie wyobrazić, że mogłoby nie być niedzieli handlowej przed wolnym z okazji świąt. A przecież wiele naszych zwyczajów, to tylko zewnętrzna skorupa tego co najważniejsze. I to często powstała całkiem niedawno.  Nie wierzysz? Spróbuje to pokazać i przekonać do szerszego spojrzenia. Zacz...

Zamek w Malborku - listopadowe zwiedzanie

Obraz
Zamek w Malborku - symbol potęgi krzyżackiej, ale też rezydencja polskich  królów  - jest największym zamkiem na świecie. Monumentalna warownia ma większą powierzchnię niż m.in. Zamek Windsor czy o 62 362 metrów kwadratowych więcej od Twierdzy Mehrangarh w Dźodhpurze w Indiach. Kompleks w obecnym kształcie tworzy ok. 15 milionów cegieł. Dawniej miał być on znacznie większy i składać z ok. 50 milionów cegieł. Wydaje się to niemożliwe, a jednak Malborski Zamek jest największą, reprezentatywną, gotycką budowlą w Europie. To obecnie muzeum, w którym można się zmęczyć, pomimo tego, że jeszcze nie wszędzie można wejść. Intryguje wąskimi, niskimi przejściami, schodami dla liliputów, diabełkami wskazującymi toalety, ogrzewaniem podłogowym, witrażami które nie zdobiły tylko i wyłącznie kaplic. Zachwycają sklepienia krzyżowo - żebrowe, gotyckie portale, krużganki i widok całości pięknie odbijającej się w wodach Nogatu.  W lecie oblegają go tłumy, jesienią maleją one tylko nieznac...

Stulecie III LO im. gen. Józefa Sowińskiego na Woli

Obraz
Warszawa nie miała szczęścia do wojen i powstań. „ Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy" . Rozkaz wykonano. Zniszczono ponad 80% lewobrzeżnej części miasta. O rzezi Woli pewnie też nie jedna osoba słyszała. I w tym całym ogromie zniszczenia ostał się ON -wspaniały, klasycystyczny Gmach  I-szego Gimnazjum Męskiego m. st. Warszawy imienia: “Jen. Józefa Sowińskiego” . Szkoły, którą swą historią sięga końca XIX wieku, a swój docelowy budynek dostała w 1923 roku - dzięki ofiarności warszawskich tramwajarzy. Wybrali znakomitych architektów   Mikołaja T ołwińskiego i jego syna Tadeusza. Tak powstała Szkoła Tramwajarzy - lecz tylko nieliczni Warszawiacy umieją poprawnie rozszyfrować znaczenie tej nazwy. Dla mnie osobiście znajomość tego dość osobliwego hasła umożliwiło otwarcie furtki do autorskiego nauczania w powstałym już po wojnie - III Liceum Ogólnokształcącym im. gen. J. Sowińskiego. Trafiłam tam ak...

Atrakcje z pogranicza Pienin i Szczawnicy.

Obraz
Gdzie pojechać zimą w długi weekend, aby uniknąć tłumów w Zakopanem i tych, którzy rzucili wszystko i pojechali w Bieszczady? Padło na Szczawnicę i podnóża Pienin. Taki wyjazd bez szukania smaczków, z jednym pomysłem na zimowy spacer wzdłuż Przełomu Dunajca. Obyło się bez szukania wyjątkowych miejsc, a przysłowiowe smaczki znalazły się same. Byłam całkiem zaskoczona, gdy okazało się, że w okolicy mieszczą się dwie zachowane cerkwie łemkowskie. Potrzebowałam krótkiej chwili by zweryfikować własne informacje dotyczące Łemkowszczyzny. Potrzebne było spojrzenie z innej strony. Dotychczas spoglądałam z perspektywy ściany wschodniej, z pogranicza Bieszczadów i Beskidu Niskiego, ewentualnie z okolic Krosna i Miejsca Piastowego. Z obranego punktu Łemkowie spod Pienin byli jakąś nieokreśloną granicą, taką za " górami, za lasami" .  Z ciekawości sięgnęłam teraz po dostępne, domowe książki: nawet u Stanisława Krycińskiego nie docieram do Rusi Szlachtowskiej, Jaworek czy Czarnej Wody - t...

Zimowy Kasprowy Wierch - wersja light.

Obraz
Komu marzy się obejrzenie zimowej, górskiej panoramy? Kto tęskni za namiastką zimy, pięknego śniegu? Kto chciałby zobaczyć świat z góry? Kto tęskni za przestrzenią ... Na to wszystko jest pewna rada... dość prosta... możliwa do osiągnięcia przez prawie każdego... Miejscem - gdzie znajdziemy się najwyżej w Polsce i gdzie często jest dość spora pokrywa śniegu - jest szczyt o wysokości 1987 m n.p.m. Tak, tak - jest to... Kasprowy Wierch położony w głównej grani Tatr, na granicy polsko - słowackiej. Co najważniejsze dla zwykłych zjadaczy chleba, amatorów, rodzin z dziećmi, osób starszych czy niepełnosprawnych - jest łatwo dostępny o każdej porze roku. Należy do czołówki najpopularniejszych turystycznych miejsc w Tatrach. Duża w tym zasługa kolejki linowej, która wywiezie nas na wysokość 1959 m n.p.m. Gdy tam dotrzemy, a pogoda dopisze - naszym oczom ukaże się jeden z piękniejszych widoków; morze gór na południe, góry i Podhale na północ, Czerwone Wierchy i Giewont na zachodzie i skalist...

Szopki Krakowskie - cuda nie od parady

Obraz
Wśród polskich zwyczajów adwentowych, mamy jeden wpisany na Listę reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. To niezwykle fantazyjne i kunsztownie wykonane konstrukcje szopek w stylu krakowskim. Szopki krakowskie są dziełem amatorskim, a tradycja ich budowania jest kultywowana przez wielopokoleniowe rodziny m.in. Malików i Markowskich. Forma tych wspaniałych budowli rozwija się z każdym rokiem, zaskakuje wielkością i ilością detali. Do tego kolor, błysk sreberek, narodowe i ludowe motywy. Każdy znajdzie coś dla siebie. Historia krakowskich szopek sięga XIX wieku. Jako pierwsi konstruowali je rzemieślnicy, głównie cieśle i murarze. Zimą była to dla nich dodatkowa forma zarobku. Z czasem zaczęły wyodrębniać się dwa rodzaje szopek: mniejsze do postawienia w domu oraz wielkie, kilkumetrowe z wieżami, przeznaczone do odgrywania jasełek. I to te drugie stały się narodowym dziedzictwem wpisanym na Listę UNESCO oraz wyjątkowym symbolem Krakowa. 

Ogrody Zamku Królewskiego w Warszawie

Obraz
Zamek Królewski nie od dziś jest symbolem Warszawy. Jego powojenna odbudowa jest historią samą w sobie, choć dla mnie historią już słyszaną. Chyba mam szczęście, że nie pamiętam pustego placu bez Zamku na Starym Mieście. Gdy miałam siedem lat oddano zwiedzającym zrekonstruowane wnętrza. Zdecydowanie bardziej pamiętam oczekiwanie na otwarcie Arkad Kubickiego. Całkiem nie dawno zakończono pracę nad odtworzeniem Górnego i Dolnego Ogrodu. W ten sposób zakończono wielkie dzieło. Wisienką na królewskim torcie stało się zasadzenie w zamkowych ogrodach specjalnej odmiany róż, wyhodowanych dla Zamku Królewskiego. Nazwa róży jest wymowna: Królowa Warszawy . Jej pojawieniu towarzyszyły trzydniowe imprezy z Królewską Wystawą Kwiatów na czele. Ogród, który ma swoją Królową, a do tego udostępnia swoje podwoje za darmo, stał się szybko jednym z topowych miejsc stolicy. 

Zagórska Droga Krzyżowa

Obraz
Czternastu artystów, czternaście stacji. Każda wyszła spod innej ręki, każda ma swoją duszę. "Można zapytać - jak doszło do tego, że właśnie w Zagórzu, w tym miejscu powstała taka wyjątkowa galeria rzeźby, łącząca w sobie sztukę i sacrum, religię i artystyczną wizję twórców. Pisząc o tym, nie można zapomnieć o niezwykłym genius loci tego miejsca, przestrzeni rozpościerającej się od parafialnego kościoła do dawnego klasztoru Karmelitów. W jakiś naturalny sposób te dwa punkty, wszak nieodległe, połączone widokową, malowniczą polną drogą scalała niemal metafizyczna więź. Aż się prosiło, aby ją w jakiś sposób zmaterializować". Przestrzeń miedzy zagórskim kościołem i klasztornym wzgórzem zyskała całkowicie nowy wymiar - i to zarówno sakralny, religijny, jak też artystyczny, a także - o czym nie można zapominać - turystyczny - stając się atrakcją dla przybywających do naszej miejscowości gości.  /http://w...

Zima w Ogrodzie Botanicznym w Warszawie

Obraz
Warszawa ma poniekąd dwa ogrody botaniczne: najstarszy Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego i Ogród Botaniczny  Polskiej Akademii Nauk w Powsinie. Pierwszy jest zlokalizowany w Alejach Ujazdowskich 4, zaś drugi przy ul. Prawdziwka 2 (Powsin - tuż za miedzą granic miasta, autobus miejski tam dojeżdża). Oba w sezonie jesienno - zimowym 2021/2022 postanowiły udostępnić po raz pierwszy swoje podwoje zimowym ogrodom światła. To zaproszenie do magicznego świata baśni i świetlnych iluminacji na długie wieczory. Wybrałam się do obu - pierwszy dedykowany jest najmłodszym i tym co nadal mają dziecko w sobie - zabiera nas z Piotrusiem Panem do Ogrodów w Powsinie . Drugi, dostępny w środku Warszawy przedstawie w tym  wpisie. Ogród Botaniczny UW od dwustu lat pragnie w sposób naukowy, wszystkimi dostępnymi środkami uczyć o świecie roślin dla lepszej przyszłości ludzi. Misję placówki odnajdziemy też w zimowej wystawie Magiczny Botaniczny - która przybliża świat roślin i zwierząt kol...

Królewskie Ogródy Światła w Wilanowie

Obraz
Od sezonu 2013r. w Warszawie w długie wieczory przełomu roku otwierana jest plenerowa wystawa w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, znana pod nazwą Królewski Ogród Światła. Wspaniałe pałacowe  ogrody mienią się milionami drobnych świateł, tworząc niezwykły zimowy spektakl zaczarowanego ogrodu różanego, barokowych szpalerów i fontann a nawet zimowych drzewek pomarańczowych.  Wśród świetlnego kwietnika stoją majestatycznie rzeźby   postaci mitologicznych z połowy XVIII wieku sprowadzone z Brzezinki pod Oleśnicą na Śląsku. A na balustradach oddzielających dolne tarasy od górnych przycupnęły alegoriami czterech pór roku oraz czterech etapów miłości - słuchając Muzycznych Ogrodów Marzeń. Czasem przemknie kareta zaprzężona w świetlne konie, a czasem pędzą sanie unoszone przez łabędzie. Miłośnicy karuzel odnajdą świetlne cudeńko. Wilanowskiego Ogródu nie powstydzą się znawcy Wersalu, Carskiego Sioła czy Pałacu Schönbrunn.  

Ogród świateł w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie.

Obraz
Ogród Botaniczny PAN w podwarszawskim Powsinie słynie z okazałej kolekcji roślin, która najpiękniej prezentuje się wiosną, kiedy kwitną magnolie czy różaneczniki. Jednak powsiński Ogród Botaniczny jest wart odwiedzenia o każdej porze roku, tym bardziej że od tegorocznej jesieni możemy poznać jego nową odsłonę. Nowa atrakcja powoduję, że komentarze kierowcy autobusu 139: ale tam nikt o tej porze roku nie jeździ - przechodzą do lamusa. Powstał Ogród Świateł inspirowany baśniowym chłopcem, który Nie Chciał Dorosnąć - Piotrusiem Panem. Plakaty reklamowe podsyłają nam znany z filmu obraz Nibylandii, dekoracje świetlne głównie zachwycą najmłodszych, ale spacer po powsińskim Ogrodzie Piotrusia Pana jest dla wszystkich. Dlaczego?   Nibylandia, Wyspa Nigdy, „druga [gwiazda] po prawej stronie, a potem cały czas prosto, aż do rana”, wraz ze wszystkimi cudownymi miejscami i fantastycznymi przygodami, nie powstałaby jednak, gdyby Piotruś Pan nie narodził się najpierw w Ogrodach Kensingtońskic...

Mural w Wołominie

Obraz
 Prace Arkadiusza Andrejkowa kojarzą mi się przede wszystkim z fenomenalnym  Cichym Memoriałem z okolic Bieszczad i Pogórza.  Dostrzegł, niczym Zdzisław Pękalski - potencjał w starych stodołach i szopach. Dzięki swojej surowości drewniane deski stały się wyjątkowym podłożem do przyszłych malowideł. Andrejkow realizuję ideę upamiętniania osób ze starych fotografii na starych deskach zachowanych jeszcze budynków gospodarczych. Jedne i drugie w błyskawicznym tempie znikają z naszej współczesnej przestrzeni. Stąd idea memoriału. Jego pracę w większości są czarno- białe. Projekt zrodził się podczas wędrówek po Podkarpaciu. Dlatego go tak  szybko wyhaczyłam i od samych początków śledzę jego poczynania w mediach społecznościowych. Wszak działa w moim ukochanym rejonie. Gdy pojawiała się pierwsze z jego słynnych deskalii, to nikt nie spodziewał się, jaką zyskają popularność. Niewiele osób mogło przypuszczać, że ludzie zaczną podróżować szlakiem jego prac. Nietypowe obrazy ...

Rynek Galicyjski i Synagoga w Sanoku.

Obraz
Próżno na mapie Polski szukać krainy o nazwie Galicja . Jednak większość z nas słyszała coś nie coś... Kiedyś o galicyjskiej biedzie uczono w szkołach, ale o galicyjskim bumie naftowym już nie. Ziemie galicyjskie są moimi ulubionymi terenami wschodniej małopolski, Beskidów, Bieszczadów, Pogórza czy Roztocza, o mitycznym Lwowie nie wspominając. To też tereny graniczne, kresowe, które są bogate w mozaikę kultur i zwyczajów. Hasło Galicja wytworzyło mit nieistniejącego świata. I do tego mitu nawiązuje wizja małego miasteczka z przełomu XIX/XX w. pod nazwą Rynek Galicyjski w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Zgromadzono tam najpiękniejsze zabytki budownictwa drewnianego: domy mieszkalne, zakłady usługowe, świątynie. Rynek stał się atrakcją i przybliżył zapomniany świat. W tym obrazie zabrakło jednego elementu. Przed II Wojną Światową w Galicji istniało wiele gmin żydowskich. W wielu miastach i miasteczkach znajdowały się synagogi, z których niewielka część przetrwała do naszych czasó...