Mural w Wołominie
Podłożem była pozornie obskurna stara ściana, która idealnie wpisuje się w klimat moich prac. Teraz chłopiec z fotografii, która pochodzi z lat 30 tych musi uważać na przechodniów podczas swoich rowerowych wojaży po mieście.
Co wiem o Wołominie? Jadąc obejrzeć jeszcze "cieplutki" mural - odkryłam, że wiem o tym mieście niewiele. Choć jak głosi miejscowy slogan, widniejący na koszulkach drukowany pod koniec zeszłego wieku- Mam Przyjaciół w Wołominie- to jednak o samym miejscu wiem tyle co kot napłakał. Wiem, że miejscowość leży na szlaku kolej wileńskiej, miał hutę szkła, dwie stacje kolejowe, mieszkała tam przyszła sława Wiera Gran i ... ups dalej moja wiedza nie sięga.
Przyjaciółka spróbowała nadrobić część braków. Wyszedł spacer szlakiem wołomińskich murali. Kilka kroków od nowiutkich murali, dowiadujemy się, że Wołomin w 2019 roku obchodził stulecie praw miejskich. Idąc kilka kroków dalej trafimy na pomnik- ławeczkę Zofii Nałkowskiej, który pojawił się w obchodzonym hucznie 2019 roku.
Jeszcze kilka kroków dalej trafimy na dedykowany jej mural. Obraz jest duży, w klimacie łąkowym. A ja dowiaduje się, że w Wołominie znajduję się Muzeum Nałkowskiej mieszczące się w jej domu...
Jest nieduży, ale pięknie położony. Stoi na tzw. Górkach, na pograniczu Wołomina i Kobyłki (woj. mazowieckie). To „Dom nad łąkami”, rodzinny dom Zofii Nałkowskiej. To w nim spędziła dzieciństwo i młodość, tutaj napisała kilka najsłynniejszych utworów, m.in. „Granicę” i „Romans Teresy Hennert”.
Sam dom też trafił do literatury – jest bohaterem jednej z autobiograficznych książek Nałkowskiej „Dom nad łąkami”.
W listopadowy, pochmurny dzień - pasujący do ściennych, czarno-białych obrazów Adrejkowa - odkrywał szereg kwiatowych murali Wołomina.
I parkowe
Drobne kwiatki mają swój urok.
Zrobiło się przyjemnie, prawda? To wracamy na ulice Wołomina.
tynk, malunki i drewniana ściana w jednym ... |
Huta szkła w Wołominie została założona w 1904 r. przez Szlomo Kona na
odkupionym od Henryka Wojciechowskiego (założyciela Wołomina), terenie
dóbr Henryków i Wiktoryn, między torami kolejowymi a ulicą Duczkowską
(obecnie Wileńską) i ulicami: Kwiatową i Piękną.
![]() |
wspomniana huta szkła |
Między Dworcem a Stadionem.
W okolicach Wołomińskiego Klubu Sportowego Huragan Wołomin
Lekcje historii.
Kandydat na deskal
Trochę inna sztuka ulicy
Wołomin ma mnóstwo ciekawych detali. Warto wybrać się tam na fotograficzne łowy. Jeżeli tam zawitamy, to na Rynku - oprócz oczywistych pomników - przypatrzy się nam mała osóbka. Jeszcze nikt nie pociera jej nosa na szczęście.
W 2022 r pojawił się też pomnik psa Miśka.
Tak to dzięki pojawieniu się Arkadiusza Adrejkowa i jego dwóch, nowych murali - przyjrzałam się detalom Wołomina. Taki Wołomiński Memoriał - chyba muszę nad nim jeszcze popracować. Dedykuje go moim przyjaciołom z Wołomina i rodzinie, która tam jakiś czas temu zawitała.
![]() |
fot. J.Z |
Nie minęło pół roku, jak powstały kolejne murale tym razem na stuletniej kamienicy przy ul. Warszawskiej 24. Sam artysta z Sanoka podaje, że
Miał być jeden portret Wiery Gran, przy okazji naprawy muralu z chłopcem na rowerze, a projekt ewaluował w sporą realizację z sześcioma wizerunkami.
Sześć, dwumetrowych portretów: umuzykalnionej rodziny Wodiczków, pisarki Hanny Nałkowskiej, pieśniarki Wiery Gran, przedwojennego aktora Michała Znicza.
Z internetowych komentarzy:
Pani Kasia:
O pracach Andrejkowa czytałam ale nie widziałam. Zaskoczyło mnie że Wołomin ma tyle pięknych murali. Nie tylko z gangów słynie.
OdpowiedzUsuńWołomin może zaskoczyć pozytywnie. Jest jeszcze kilka skarbów, ale i murali też. Dostałam już informację, że nie widziałam jeszcze muralu poświęconego Bitwie Warszawskiej.
UsuńA dziś przeczytała, ze A. Andrejkow zostanie ambasadorem województwa podkarpackiego na EXPO w Dubaju. Pozdrawiam serdecznie.
Te murale naprawdę wyglądają jak ze starej fotografii, ciekawe czy powstaną kolejne.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że powstaną kolejne prace w Warszawie lub na Mazowszu.
Usuń