Posty

Porto, porto

Obraz
Od czego zacząć, aby nie było banalnie? Tak, aby nie zaczynać od oklepanego porównania które z miast jest piękniejsze: Lizbona czy Porto? Albo od pytania: co jest lepsze: miasto czy wino? Przyznam się, że nie wiem. Może od starego portugalskiego przysłowia:   "W Porto pracują, w Bradze się modlą, w Coimbrze studiują, a w Lizbonie wydają" - tyle , że znowu jeden wyjazd, nawet intensywny nie może stanowić podstawy do wydania takiej opinii. Zdecydowanie polubiłam Porto - hmm sama nie wiem - może najprościej za jego bogatą historię. To w końcu jedno z naprawdę starych miast Europy. Może nie tak antyczne jak Ateny, ale jednak trochę historii tam człowiek znajdzie. A może polubiłam je za to, że to miejsce urodzenia Henryka Żeglarza, który wyruszył na podbój arabskiej Ceuty, co zapoczątkowało erę wielkich, geograficznych odkryć. Najpewniej jedno i drugie wymieszane z nutką niepowtarzalności.

Zamek w Łucku.

Obraz
Czasem nie planując człowiek zatrzymuje się w miejscu, o którym coś słyszał, ale niewiele o nim wie. Tak było z odwiedzonym Łuckiem najstarszym miastem Wołynia i odkryciem wspaniale zachowanych murów tamtejszego zamku. Ale to nie przez Lubarta, Witolda czy Jagiełłę się nim zainteresowałam. A przez zupełnie inną osobę. Łuck zagościł w mojej świadomości przez dość nietypowe spotkanie z historią Jadwigi - Józefy Kuleszy, która tworzyła na Kresach ochronki dla dzieci w burzliwych początkach XX wieku. W 2017 roku obchodzono stulecie założonego przez nią Zgromadzenia S. Benedyktynek Miłosierdzia. A ja miałam okazje brać udział w przygotowaniu spektaklu o jej życiu, które zakończyła w Łucku. Jej niezwykła historia, trudne życie, pokonywanie przeciwności zdawałoby się ponad miarę - spowodowało, że nie mogłam nie zatrzymać się w Łucku... W mieście, w którym komuniści zniszczyli groby dawnych mieszkańców, w tym Jej.

Lwów - czyli mierzymy się z idée fixe.

Obraz
Kresy to rodzaj idée fixe , która jest nieosiągalna i stale obecna. W mojej rodzinie występuje również, wessałam ją   od najwcześniejszych dni dzieciństwa. Kresy, Kresy…   czy to wina tylko i wyłącznie Sienkiewicza? Nie jestem tego pewna. Potrzeba pojechania tam kwitła, rosła w siłę. Pierwszym   miejscem, które odwiedziłam na Kresach było równie znane Wilno. Dobrze, ale przecież czekał Lwów . Było wiele możliwości krótkich wycieczek, pod czas bardzo częstych wyjazdów w Bieszczady. Ale dzień czy dwa wydawały się niewystarczające. Mieć możliwość, aby powłóczyć się, pozaglądać w kąty, nacieszyć się.  Długo trwało, aż w długi weekend majowy udało się pojechać. Do tego udało się znaleźć noclegi u Polaków – urodzonych i mieszkających w tym prawie mistycznym mieście. Jednym słowem dotkniemy Lwowa, a nie tylko prześlizgniemy się po samym wierzchu miejskiej skorupy. Niecierpliwość wzrastała wraz ze zmniejszaniem odległości. Cieszył fakt, że będziemy mieszkać w...

Kiermasz & Maziarzy - pocztówka z Beskidu Niskiego

Obraz
Przedwiośnie bywa kapryśne, z wieloma obliczami. A już w górach często wybiera zimowe wersje swych możliwości. I nie ma znaczenia, że góry w swej nazwie mają przymiotnik "niski". Zresztą nawet wczesna wiosna potrafi spłatać figla. Jeszcze bardziej uwypuklić może ten paradoks - fakt zestawienia kiermaszu wielkanocnego, pisanek i zasp śniegu z mrozem sięgającym dwucyfrowych stopni. Jeśli ktoś się chce o tym przekonać, to zapraszam na Kiermasz w Zagrodzie Maziarskiej w Łosiu. Jeśli ktoś nie wie gdzie są Łosie, to niech spojrzy na mapę na tereny między Gorlicami a słowacką granicą, poszuka Ropy, znajdzie łemkowskie Łosie i sławiących ją przed laty Maziarów. Mówi się, że „jak Łosie Łosiem, zawsze tu ludzie handlowali” . Do połowy XIX w. przede wszystkim mazią drzewną i dziegciem. Później produktami pochodzenia naftowego: mazią, olejem i naftą.

Przedwiośnie w Bieszczadach.

Obraz
Przedwiośnie w górach, trochę spóźnione, czasem przedwczesne, jakoś tak bardziej wymieszane z zimą. Biało - ale dzień się wydłuża. Śnieg - a odzienie lżejsze. Takie pół na pół: stok południowy bezśnieżny, stok północny zaśnieżony z pozostałością zasp po kolana. Czy to dobry czas na odwiedziny w Bieszczadach? Oczywiście. Jeszcze bardzo dobrze widać przez gałęzi pustkę. Jeszcze wrony tną skrzydłami szarą nieba chustkę. /WUKA/ Z przedwiosniem w Bieszczadach jest tylko jeden problem, trudno zgadnąć kiedy tak na prawdę nastąpi.  

Rezerwat Sine Wiry

Obraz
Są w Bieszczadach góry, które mają tysiące lat, źródła bijące od wieków. Są w Bieszczadach miejsca, gdzie od wieków średnich istniały tętniące życiem wioski, które od lat czterdziestych XX wieku są wymarłe. Jest w Bieszczadach utworzone przez człowieka wielkie Jezioro Solińskie, ale są też utworzone przez przyrodę jeziorka. Takie całkiem nie wiekowe, dość młode - choć szybko się zmieniające. Właśnie w takim miejscu powstał jeden z rezerwatów. Na rzece Wetlinie,  niedaleko wsi Zawój znajdowało się pięć wirów, którym towarzyszyły brody. Najsłynniejszym z nich był Siny Wir. Od niego wziął swoją nazwę rezerwat położony w Ciśniańsko - Wetlińskim Parku Krajobrazowym. Rozciąga się wzdłuż siedmiokilometrowej doliny, w tzw. przełomie Wetliny. Może nazwa z kolorem "sinym" nie przemawia do wyobraźni, za to gdyby użyć wyrażenia - Szmaragdowe Jeziorko? Znacznie lepiej brzmi, prawda? Trzeba przyznać, że to wręcz legendarne jeziorko, trudno już obecnie zobaczyć. Za to teren rezerwatu...

Błogosławionych Świąt!!!

Obraz
" Czyn Boga, który nazywamy krótko Boże Narodzenie, jest w swej istocie miłosnym wyznaniem Boga Ojca.  W ziemskich narodzinach swego Syna Bóg Ojciec mówi nam: Kocham cię, świecie! Kocham cię, człowiecze! "

ŁOMNICA - tatrzańska królowa

Obraz
Góry - to góry najwspanialsze z dzieł stworzonych na ziemi. Zachwycają, pociągają, oczarowują, zniewalają, są jak balsam i jak śmierć. Człowiek w łańcuchy gór spętany - mawiała Teresa Bromowiczowa. Góry są tajemnicą. Stanowią wielkie misterium. Z jednej strony pasjonują i pociągają, z drugiej – wywołują lęk i budzą trwogę   - mawiał ks. Roman Twardowski W naszej okolicy to Tatry są najwyższym pasmem górskim. Dla Polski i Słowacji jest to najwyższa część Karpat. Są to też najwyższe góry między Alpami a Kaukazem. Wśród najwyższych koron - jest pewna królowa, która przez krótki okres dzierżyła nawet prymat pierwszeństwa - Łomnica.

Na końcu Europy - czyli wzdłuż wybrzeża Portugalii.

Obraz
Gdyby tak dotrzeć na koniec Europy? Tylko który? Najlepiej taki najbardziej oczywisty. Czyli taki: „Aqui, onde a terra se acaba e o mar começa.” („Gdzie ląd się kończy, a morze zaczyna”). Taki można znaleźć np. w Portugalia. W innych krajach też, ale ten portugalski nada się najlepiej, ponieważ  do czasów średniowiecza był też uznawany za koniec świata. Podróż na koniec świata? Czemu nie... Mogłoby to być takie proste, gdyby nie Mikołaj Kopernik, Vasco da Game  i Krzysztof Kolumb razem wzięci. Zachciało im się odkrywać to i owo, w skutek czego możemy zapomnieć o końcu świata. Na szczęście koniec Europy jest nadal osiągalny. A jaki urokliwy i jaki urozmaicony. To właśnie klify, zdecydowanie bardziej niż plaże uzmysławiają granice kontynentu. A gdy zamiast morza mamy ocean, wrażenie potęguję się. Przykład Portugalii jest w tym przypadku korzystny, ponieważ możemy przyjrzeć się różnym obliczom kontynentalnego końca. Mogą być złote plaże oblewane przez ciepłe wod...

Ateny - miasto filozofów i nie tylko

Obraz
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, Że ci ze złota statuę lud niesie , Otruwszy pierwej? Czy Kamil Cyprian Norwid zastosował w swym utworze metodę sokratejską? Prawdopodobnie tak, ale rodzi się inne pytanie czy świadomie? Pytania, pytania ... Ateny jak żadne inne miasto odbijają tysiące pytań zadanych przez swych zacnych i tych mniej zacnych obywateli. Wśród tych kroci antycznych kamieni, wypolerowanych stopami marmurów, pytania wciąż gdzieś szemrzą i czekają na wciąż nowe odpowiedzi.  Już tysiące lat temu wiedzieli, że zadawanie pytań jest najlepszym sposobem na poszukiwanie rozwiązań. A Ateny są doskonałym miejscem, gdzie warto ich było poszukiwać... Ateny - warownia mykeńska, ośrodek kultu bogini Mądrości, stolica demokracji, miasto wielkich:  Peryklesa, Fidiasza, Arystofanesa, Sokratesa, Platona, Arystotelesa, Herodota, miasto upadłe i zapomniane, miasto obudzonych idei olimpijskich... Ateny są dość brzydkie współcześnie, chociaż wciąż przyciągają swą historią.

Z wizytą w Fatimie.

Obraz
Formy i sposoby przejawiania się sacrum są różne u różnych ludów i w różnych kulturach. Ale pozostaje zawsze fakt paradoksalny – to jest niepojęty – że sacrum objawia się, a tym samym „ma granice nieskończony” ... Z początkiem roku przyszło mi do głowy, że może dobrze byłoby pojechać do Fatimy skoro akurat jest 100 - lecie objawień fatimskich. Myśl się pojawiła, ale bardziej jako "pobożne życzenie" niż realny plan. Została odłożona na bok. Ale tuż przed samym urlopem pojawiła się możliwość zakupu tanich biletów do portugalskiego Faro ... Hm... Przypadek?   Każde sanktuarium jest w pierwszej kolejności złożonym zjawiskiem z kategorii sacrum, u którego podstaw leży ważne wydarzenie historyczne. Przekazuje ono pewne przesłanie, jakąś określoną treść wiary oddziałującą na życie ludzi. Postanawiamy polecieć na urlop do Portugalii  i tam wynająć samochód, aby zobaczyć jak najwięcej. Nie chcieliśmy ograniczyć się do jednego regionu. Odezwała się ta ciągła potrzeba byc...

Portugalskie azulejos - mozaikowy świat z przewagą bieli i błękitu

Obraz
Wszystko w płytka .... Świat biało - niebieskich scen ...  Kafelkowe szaleństwo ...  Mozaikowe dzieło sztuki ...   Portret kraju... Wielobarwne ceramiczne dekoracje ...  Wszędzie w Portugalii spotykałam te piękne kafle i ich widoku nie miałam dość. A mówiąc szczerze, to po powrocie bardzo brakuje mi tych pięknych płytek, które w tak wyjątkowy sposób wyróżniają to państwo. Portugalia zawdzięcza azulejos [swe dobro narodowe] - Maurom. Portugalczycy nie wymyślili ich sami, nie byli oryginalni w metodach i wzorach, ale to oni uczynili z glazury najprawdziwsze arcydzieło. A ja jestem pod ich niezaprzeczalnym urokiem.