Nadszedł czas na Czarnogórę i jej miasta ukryte na wysokich płaskowyżach, ale nie tylko. Gdy już człowiek nasyci się Boccą Kotorską [więcej
tutaj] wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO, czas ruszyć dalej. Wiadomo owa zatoka jest ewenementem samym w sobie, więc warto zacząć od atrakcji, która pozwala nam rzucić okiem na ową Boccę z wysokości. Malownicza droga prowadzi w głąb
Parku Narodowego Lovćen, aż na szczyt
Jezerski vrh, na którym znajduje się
Mauzoleum Piotra II Petrovica- Niegosza. Dalej zobaczymy stołeczne
Cetinje, aby koniec końców wrócić do nadmorskiej
Budvy i do jednego z najbardziej fotogenicznych miejsc - półwyspu
Sveti Stefan, aż na koniec dotrzemy do zagadkowego, opuszczonego miasta, który idealnie uruchomi trybiki naszej wyobraźni. Podróż pozwolić dotknąć kawałka tego najpiękniejszego z krajów bałkańskich, choć jest najmniejszy i prawie najmłodszy.
Serpentyna Kotorska
Jechać taką serpentyną to marzenie. Podobno budowniczy był zakochany w miejscowej księżniczce i postanowił
drogą na skale wypisać jej inicjały. Ile w tym prawdy, nie wiem, ale
serpentyna jest wspaniała.
Z zakrętu w zakręt wjeżdżałam coraz wyżej i
wyżej, najpierw pojawiła się Bocca Kotorska i maskujące się mury
miasta Kotoru. Potem ukazywały się kolejne
fragmenty Bocci Kotorskiej, miejsce przez które jechałam, do tego
intensywnie błękitne niebo …
- Wskazówka praktyczna: jadąc od strony Kotoru w kierunku Budvy należy odbić od drogi P22 na drogę P1 i już możesz zacząć podziwiać widoki.
Panorama z najpiękniejszej górskiej drogi Czarnogóry... Widać zarówno Kotor, Tivat, lotnisko jak i Morze Adriatyckie z jego piękną Zatoką Kotorską.
 |
foto S.B.
|
I są góry,
Park Narodowy Lovćen to jedna z największych, górskich atrakcji
Czarnogóry. W ten rejon przyciąga położone na szczycie góry Mauzoleum
Piotra Niegosza i oszałamiające punkty widokowe.
Najwyższy szczyt Štirovnik wznosi się na wysokość 1749 m n.p.m
Narodowy Park Lovcen ma powierzchnię 6220 hektarów i zlokalizowany jest w centralnej części masywu. Najwyższym szczytem jest Stirovnik, a zaraz po nim plasuje się Jezerski Vhr. Park często nazywany jest morzem kamieni z racji na krasowy charakter.
I tak wjeżdżamy na ponad 1500 m. n.
p. m, na świętą dla Czarnogórców górę Jezerski vrh (1657 m n.p.m.). Ostanie metry trzeba już pokonać na własnych nogach, aby wejść do
mauzoleum władcy – filozofa, władyki Piotra II Petrowicia-Niegosza, który wiosną 2013 roku został ogłoszony świętym kościoła czarnogórskiego.
Na szczyt - do mauzoleum - prowadzi wydrążony w skałach tunel składający się z 461 schodów. Wejścia do środka strzeże brama, a przy niej stoją dwa duże posągi kariatyd z czarnego granitu (postacie Czarnogórek – matki i córki).
 |
tak powinien wyglądać, bez rusztowań i budowlanego kurzu
|
We wnętrzu - socrealistycznego mauzoleum nie kaplicy - znajdziemy
imponujący, ważący 28 ton pomnik władcy wykonany z granitu, a nad nim
złote sklepienie. Zza pomnika wyłania się podobizna orła z rozłożonymi
skrzydłami. Jak to bywa z mauzoleum wybudowanym w czasach
komunistycznych, wszystko jest za ciężkie i za toporne.
Idąc dalej znajdziemy kryptę i sarkofag z białego marmuru. Z życzeniem
władcy gdzie ma być pochowany, jest tak trochę jak z życzeniem x. Jana
Twardowskiego. Bardziej liczą się względy państwowe, niż życzenie
zmarłego. Pod czas naszego pobytu trwał remont, więc widok był
niecodzienny.
Następnie trasa prowadzi na punkt widokowy, który jest prawdziwą perełką. Jest to idealne miejsce do robienia świetnych zdjęć – zwłaszcza jak traficie na bezchmurne niebo! Nie bez powodu mauzoleum i widoki rozciągające się z tego miejsca są jedną z największych atrakcji.
Stamtąd
już mniejszymi zakolami dojedziemy do starej stolicy – Cetinje. Miasto leży na płaskowyżu u stóp Lovčenu.
W 1482 roku kniaź Ivan przeniósł swoją stolicę do wybudowanego
w mieście pałacu. Dwa lata później zakończyły się prace nad budową
potężnego monasteru Narodzenia Matki Bożej. Cetinje ukryte wśród gór -
pozostało stolicą aż do 1918 roku. A mnie zauroczyła historia córek ostatniego władcy Mikołaja. Okazuję się, żeby zdobyć wymarzoną koronę konieczne jest posiadanie czterech pięknych córek. W ten sposób dwie zostaną wydane za wielkich książąt rosyjskich, jedna zostanie królową Włoch a czwarta - królową Serbii. Sojusze zagwarantowane, poparcie też. Sprytne!
 |
Pałac Mikołaja |
Miasteczko urocze, ale też było w trakcie remontu.
Najważniejszym budynkiem historycznej stolicy Czarnogóry jest
Monaster Cetyński p.w. Narodzenia Matki Bożej - m.in siedziba władyków. Pierwszy klasztor pod tym wezwaniem został wzniesiony przez Ivana I Crnojevicia w 1484 r. Obiekt ten uległ niemal całkowitemu zniszczeniu w czasie najazdu wojsk osmańskich w 1692 r. W 1701 roku władyka Daniel I wzniósł nowy monaster, pod tym samym wezwaniem co poprzedni.
Klasztor uważany jest za duchowe centrum Czarnogóry. Niestety nie można było robić zdjęć.
Dalej droga nas poprowadziła przez nadmorską Budvę.
Starówka Budvy (Stari Grad) jest niewielka, wybudowana za czasów weneckiego panowania. Na jej obejście będziemy potrzebowali ok. 2 godzin spokojnego spaceru plus prawie drugie tyle na zwiedzenie kościołów i cerkwi. Łatwość zwiedzania Budvy polega na tym, iż trzy ważne świątynie stoją
praktycznie obok siebie, a dodatkowo obok wejścia do budvańskiej
twierdzy.
Cerkiew Św. Trójcy z 1804 r. stylu bizantyjskim.
Ikonostas został wykonany w 1833 roku przez greckiego artystę. Charakterystyczny korpus w biało-różowe paski.
Na murach maleńki kościół Santa Marija in Punta, wybudowany w 840 r., wg legendy w miejscu, do którego przypłynęli Hiszpanie i gdzie zostawili ikonę Matki Bożej, chcąc sprawdzić czy w mieście są chrześcijanie.
Tuż obok kolejne maleństwo o imponującym wieku - romański kościół św.Sawy, wybudowany w XII wieku, początkowo jako kościół katolicki, a od XVII wieku użytkowany przez wiernych prawosławnych.
Wygląda skromnie przy imponującej dzwonnicy kościoła św. Jana z z XV wieku. Dzwonnicę dobudowano w XIX wieku. Jeden z nielicznych katolickich kościołów Czarnogóry do 1828 roku pełnił funkcję katedry.
Twierdza w Budvie stoi na miejscu starożytnych, greckich fortyfikacji, ale główny jej budynek to austriackie koszary, wybudowane w XIX wieku. Na twierdzę warto wejść bardziej dla aspektów widokowych, niż historycznych. Z murów twierdzy rozpościera się bowiem świetny widok w kilku kierunkach – można podziwiać okoliczne plaże, starówkę czy też pobliską wyspę św.Mikołaja (Sveti Nikola).
Jadąc dalej na południe zobaczymy coś bardzo malowniczego - Sveti Stefan - półwysep, połączony z lądem piaszczystą mierzeją.
Całość otoczona jest murami obronnymi z XV-XVI w. Urządzono tam
ekskluzywny hotel.
 |
wersja pocztówkowa
|
Czas na Stary Bar - datowany na VI w., pięknie prezentujący się na tle Rumija pasma w Górach Dynarskich.
Byliście kiedyś w zupełnie opuszczonym, całym mieście? Ja spędziłam w nim dużo czasu zauroczona atmosferą tego miejsca. Miałam czas na zdjęcia i czas na gubienie się w tym zaczarowanym miejscu.
 |
Brama - do opuszczonego miasta, mury miało solidne. |
Ruiny średniowiecznego miasta to prawdziwa plątanina dróg pomiędzy liczącymi sobie po kilkaset lat budynkami. Jeszcze w latach 90. całość była zupełnie dzika, turyści mogli błądzić pośród zrujnowanych zabytków. Zachowały się tu pozostałości ok. 240 domów, pałaców i świątyń.
Od kilkunastu lat trwają tu prace rekonstrukcyjne, choć przy okazji całość traci nieco na tajemniczości. Nadal jednak twierdza pozostaje jednym z najbardziej klimatycznych zabytków Czarnogóry.
Miasto
zostało opuszczone w 1878 r. w czasie wojny rosyjsko-tureckiej. Pośród
ruin zobaczymy kilka budowli, takich jak wieża zegarowa, dawny pałac
biskupów z XII wieku, czy cerkiew.
Z każdego miejsca w mieście można dostrzec wieżę zegarową – Sahat Kula, która została zbudowana przez Turków w 1753 roku. Wznosi się na 30 m, a jej szczyt zwieńczony jest dachem w kształcie stożka. Co ciekawe wkomponowano w nią weneckie okna łukowe. Podczas renowacji w 1984 roku zainstalowano na niej zegary na wszystkich czterech stronach konstrukcji.
Kościół św. Mikołaja, który został zbudowany w XIII wieku
Na miejscu są masywne mury, brukowane
uliczki i wiele naprawdę uroczych zakątków.
A z pustych okien, zaułków czy murów widzimy majestatyczne góry
Spacer po tym opuszczonym miasteczku to przyjemność. Bo Bocce Kotorskiej, to moje drugie ulubione miejsce w Czarnogórze.
Osuszając warowne mury, nadal jest na czym zatrzymać wzrok.
Na zewnątrz murów, zachował się meczet Omerbašića XVII w. - do Albanii już blisko.
Naprzeciw twierdzy znajduje się osada o nazwie Podgrad, która pochodzi z czasów średniowiecza i do dziś pozostaje tętniącą życiem dzielnicą mieszkalną. W tej dzielnicy znajduje się kilka starych tawern, sklepów, tradycyjnych warsztatów rzemieślniczych i targ rolny. W Podgradzie znajdują się dwa meczety i kościół katolicki pw. św. Marii.
Nowe miasto i port leżą nad samym brzegiem morza zaś ruiny dawnej twierdzy - Stary Bar znajdują się ok. 4 kilometrów od nabrzeża.
Dojdziemy tam drogą 9 January, która jest sympatyczna i warto sią nią przejść choćby kawałek. Nazwa nie jest przypadkowa, w tym dniu osmański namiestnik poddał miasto armii czarnogórskiej. Można trafić na reklamy z menu w języku polskim.
Porastające zbocza gaje oliwne powinny nasunąć skojarzenie, że w okolicy w miejscowości Mirovica znajduje się najstarsze drzewo oliwne w Europie liczące ok. 2000 lat. O tym fakcie przypomną nam zdjęcia w samej twierdzy.
Plaża w Nowym Barze słynie z pięknych, dużych kamieni, a same miasto rozwija się w coraz popularniejszy kurort.
Czas było pożegnać ciepłe morze i
Jadrankę, aby po grobli Jeziora Szoderskiego dotrzeć do wąwozu rzeki Moraca.
Jezioro Szkoderskie jest największe na Bałkanach. Położone jest na granicy Czarnogóry i Albanii w zagłębieniu depresyjnym. Śmiałkowie z kraju dyktatury Envera Hoxhy, próbowali w pław uciekać nim do Jugosławii.
Wąwóz rzeki Moraca jest fantastyczny, choć od kierowcy wymaga koncentracji.
Drogą E65 wiedzie malowniczym kanionem rzeki Moraca. Droga prowadzi
zboczem po skalnej półce, co chwilę znikając w jednym z kilkudziesięciu
tuneli wybudowanych czy raczej wykutych w skale.
Imponująca trasa poprowadzona jest w wąwozie:
długości ok. 45 km, 32 tunele, jazda po półce wykutej w skale,
przepaście, ciemność w
nieoświetlonych tunelach, które sobie zakręcają… i Tiry, które też tędy jadą, ponieważ to droga krajowa E65/E80 do granicy z Serbią ;) Nie
dziwie się, że na każdym wolnym miejscu był wymalowany numer do auto –
naprawy.
Po ciemku szukaliśmy noclegu w Bijelo Polje, aby choć przez noc zostać dłużej w przepięknej Czarnogórze.
Jeżeli szukasz wiadomości o Bałkanach - zapraszam do innych moich wpisów
O Bocce Kotorskiej znajdziesz szczegółowe wiadomości - tu
O wyprawie po Bałkanach - tu
O Bośni i Hercegowinie znajdziesz szczegółowe wiadomości - tu
O chorwackim Półwyspie Peljesac znajdziesz szczegółowe wiadomości - tu
O chorwackiej wyspie Korčula znajdziesz szczegółowe wiadomości - tu
O górskiej kolejce wąskotorowej na granicy Serbii i Bośni znajdziesz wiadomości - tu
Jednym z fajniejszych miejsc w jakich byłam w Czarnogórze to miejscowosc Bar i apartamenty Solatium Booking. Mega, mega pomysł na wypoczynek. Zbliżają się wakacje jak dla mnie idealne miejsce na spędzenie czasu z rodzinką <3
OdpowiedzUsuńCzarnogóra jest dobrym pomysłem na urlop, choć ja bym się bardziej skłaniała do Bocci Kotorskiej. Zaś co do Baru - to nie zapomnianych wrażeń dostarcza Stary Bar. A że ja jestem bardziej szwendającą się osobom, niż wypoczywającą w jednym miejscu, to wybrałabym wszystkiego po trochu.
OdpowiedzUsuńfajny opis,fajne miejsca
OdpowiedzUsuńDzięki - polecam, bo to ciekawy i piękny mały kraj.
Usuń